Głębokość wnęki jest na styk - podłoga po obciążeniu opiera się na boku opony koła zapasowego, ale bez przesady - normalnie leży swobodnie, poziomo. Co więcej, na dnie wnęki, pod kołem udało mi się zachować fabryczną wyściółkę (filc grubości do 1 cm). Szerokość mieści się bez problemu.
Oczywiście mam podniesioną podłogę w mojej HTB.
Pewnym problemem jawiło się przykręcenie koła zapasowego. Oryginalnie miałem we wnęce zestaw naprawczy, przykręcony do krótkiej (13 cm) śruby jakimś małym pokrętłem. Nie było mowy, żeby śruba wystarczyła na potrzeby pełnowymiarowego koła (to samo dotyczy także stalowego 225/55 R17). Namierzyłem więc w Oplu zamiennik - śrubę długą (19cm) wraz z innym pokrętłem. Istnieje możliwość zamiany śrub (krótkiej na długą), trzeba tylko wybulić około stówki PLN.
No a na końcu, przy ostatecznej przymiarce, gdy kombinowałem czy starczy mi tej dłuższej śruby, nadeszło olśnienie! I nie musiałem jej finalnie kupować. Przecież mam felgi Q7V, charakterystycznie wklęsłe (profil "miseczki"). Wnęka nie ma płaskiego dna, dlatego normalnie koła kładzie się zewnętrzną stroną do góry. Ale nie w moim przypadku
Do przykręcenia koła użyłem pokrętła mocującego normalnie zestaw naprawczy. Kolejna część, która świetnie pasuje! Jakby pokrętło było stworzone z myślą o przewożeniu felgi alu - weszło idealnie w środek otworu na piastę i fest zakontrowało koło do podłogi.
Muszę jeszcze skompletować klucz krzyżakowy. Podnośnik już mam (żaba niskoprofilowa 2T + guma). Auto OPC-Line, więc wstawienie podnośnika nie jest proste.
Na fotkach pokazuję:
- moje 245/40 R19 ułożone idealnie w bagażniku HTB (podniesiona podłoga)
- fabryczne 225/55 R17 stalowa felga, w bagażniku salonowej HTB (konieczny dodatkowy wspornik centralny, żeby podłoga się nie zapadała - jednak miejsca okazuje się być wystarczająco na 245, a nie tylko na 225
M.


