Możesz zacytować w którym miejscu tak napisałem? Nie napisałem nigdzie, że klapki się nie urywają. Pisałem od początku, że urwana klapka nie musi oznaczać od razu całego silnika do naprawy. Co pisałeś. U niejednego na forum klapka przeleciała przez silnik i jedynie turbo uszkodziła. Wszystkie cztery klapki też się na raz nie urywają. Co nie znaczy, że nigdy się nie urywają.nika84-24 pisze:Parę fotek moich starych tłoków dla Pana Hubertusa, który nie dawno stwierdził, że w insigni klapki wirowe nie urywają sięJak widać nie tylko klapki się urywają ale nawet tłoki pękają
![]()
Co do uszczelki smoka on jest tak skonstruowana, że w miarę zasysania oleju warga dociskana jest do smoka dzięki działaniu podciśnienia. Przy niskich temperaturach jak już kilku pisało olej po prostu spływa do miski. Bo nic go nie ssie, gdy silnik jest wyłączony. Nie ma podciśnienia i nic nie dociska wargi do smoka. Dlatego po rozruchu silnik pracuje jakiś czas bez ciśnienia do póki układ nie zostanie ponownie napełniony.
W swoim aucie wymieniłem uszczelkę gdzieś przy 115 - 120 tys. Była miękka. Ale jak wrzuciłem do zamrażarki bardzo stwardniała. Chociaż nigdy kontrolka się nie zapalała. Trochę żałuję, że nie zrobiłem tego z nową przed montażem miał bym porównanie.
Co do pompy oleju i jazdy autostradowej. Żadne pęcherzyki powietrza się nie dostają. Po prostu olej się na wysokich obrotach przy wysokim obciążeniu bardzo rozgrzewa. A co za tym idzie gęstość i lepkość spada. Jeśli pompa nie domaga i spada jej wydajność np z powodu jakiegoś zużycia. Nie dostarczy tyle oleju by wytworzyć odpowiedni film olejowy. I z czasem dochodzi do zatarcia. Po mimo, że przy odpaleniu auta kontrolka się nie zapali.

