A tak na marginesie, nie zadawaj tego samego pytania w dwóch różnych wątkach...
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na Facebooku
E tam. Na zimnym nie butować, żeby nie wyciskać turbo w gęstym oleju, ale bez przesady z tym pilnowaniem obrotów, zwłaszcza gdy trzeba np. jechać pod górę. Na ciepłym za to jeździć w pełnym zakresie obrotów - 1750-2500 jest dobre ale w ciężarówce chybakombiii pisze:Ja ten poradnik rozumiem tak:
- silnik zimny - nie przekraczam 2000 obrotów i nie przyspieszam gwałtownie
- silnik ciepły - temperatura 90 stopni - jazda w przedziale 1750 - 2500 obrotów.
Kolega dobrze prawi. Z ostrzejszym buntowaniem bym się wstrzymał kilka chwil po tym aż temperatura cieczy chłodzącej osiągnie 90 stopni. Olej nagrzewa się zwykle wolniej i dlatego obroty należy dawkować stopniowo, nie na zasadzie, że jedziemy łagodnie i nie przekraczamy 2,5 tys a potem przy 90 stopniach nagle pełny but. Dobrze jest pociągnąć najpierw do 3-3,5 tys i dać na tych obrotach popracować silnikowi (kilkanaście-kilkadziesiat sekund i to najlepiej w kilku cyklach) przed pełnym wykorzystaniem mocy silnika. Przy 90 stopni cieczy chłodzącej temperatura oleju może być nawet 60-70 stopni a to zdecydowanie za mało na pełne wykorzystanie mocy silnika. Zwłaszcza zimą dysproporcje w szybkości nagrzewania mogą być duże.krajes pisze:Pamiętaj, że temp. na zegarach 90st. to temp wody a nie oleju. Trzeba po osiągnięciu 90st. wody poczekać jeszcze trochę aż olej dojdzie do siebie
Generalnie zgadzam się ale na bardzo zimnym silniku staram się jeździć tak, żeby ograniczyć działanie turbodoładowania do minimum i nie przekraczać 2-2,2 tys. obrotów. Po nagrzaniu optymalne obroty to 2-2,5 tys. ale jak nie obciążamy silnika to i 1,5 tys. obrotów będzie ok. Przy rozpędzaniu kręcimy do ok 3 tys. ale dobrze od czasu do czasu jak silnik dostanie 4 tys. i szybsza jazda z obrotami ok. 3 tys. przez pewien czas. Pełny but raczej powyżej 2,5 tys. a do 2 tys. mocniej nie przyspieszamy.wassermann pisze:E tam. Na zimnym nie butować, żeby nie wyciskać turbo w gęstym oleju, ale bez przesady z tym pilnowaniem obrotów, zwłaszcza gdy trzeba np. jechać pod górę. Na ciepłym za to jeździć w pełnym zakresie obrotów - 1750-2500 jest dobre ale w ciężarówce chybakombiii pisze:Ja ten poradnik rozumiem tak:
- silnik zimny - nie przekraczam 2000 obrotów i nie przyspieszam gwałtownie
- silnik ciepły - temperatura 90 stopni - jazda w przedziale 1750 - 2500 obrotów.Generalnie poniżej 2000 przyspieszać tylko delikatnie, a but dno dopiero po przekroczeniu 2500 rpm, jeśli chce się oszczędzić dwumasę. Dokręcić wysoko można i należy co jakiś czas - także dla zdrowia turbo (nastawne kierownice turbiny muszą wiedzieć co to znaczy praca w pełnym zakresie). Diesel nie lubi natomiast długotrwałej jazdy z bardzo dużym wysiłkiem "temperaturowym".
M.
To spróbuj jechać biturbo z takimi obrotami.Szybko będziesz robił dwumasętomek evo pisze: jak nie obciążamy silnika to i 1,5 tys. obrotów będzie ok. .