dziś odebrałem Insignie po diagnozie skrzyni (automat insignia 2.0 diesel 2013 rok)
Sterownik do wymiany i kosze oraz przekładki (190 tyś przebiegu)
Przyczyna uszkodzeń nie jasna niestety.
Serwis wycenił naprawę (wymianę częsci na nowe) w kwocie 8-9 tyś zł
Lub montaż fabrycznie nowej skrzyni w "atrakcyjnej cenie" 10 tyś zł.
Chciałem was zapytać Panowie czy jest sens szukać skrzyni manualnej i próbować wstawić taką skrzynię?
Wiem że wiąże się to montażem nowych pedałów, pompy sprzegła, itd...
Staram się znaleść jakieś rozwiązanie alternatywne zanim wydam 10 tyś na nową skrzynie
Jak by nie patrzeć to 1/4 wartości auta.
Czy ktoś z was uskuteczniał może takiego "swapa" z automatu na manual?


