--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 30% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na Facebooku
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 30% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na FacebookuNapęd 4x4 w Insignii - dyskusja o możliwościach
- dare50
- Zapaleniec
- Posty: 2442
- Rejestracja: 26 lut 2017, o 18:44
- Auto: Insignia 4x4 COSMO
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Wejherowo
- Postawił piwo: 30 razy
- Otrzymał piwo: 38 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
No właśnie Norbi jeszcze trochę to będziemy mogli książkę napisać o tym co producent już dawno napisał , i też uważam że ważne że działa i zdaje egzamin
-
hubertus
- Zapaleniec
- Posty: 1485
- Rejestracja: 14 lut 2016, o 09:09
- Auto: Insignia 2,0 cdti
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2010
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Niestety często tak bywa w przypadku artykułów i filmików. Poza tym jak pisałem te 90 czy 100 % to kwestia interpretacji i w tym co wkleił i zacytował @Sizon jest to jasno wytłumaczone.
Jeden powie, że skoro jedna oś/przednia jest na lodzie a druga/tylna ma przyczepność to skoro auto rusza to na przyczepną oś dostaje 100 % czy tam 90 %. Inni znający rozwiązania znajdujące się w samochodzie i istotę ich działania powiedzą, że na tą oś przyczepną trafia tylko 50 a drugie 50 na oś nie przyczepną. A chyba nikt nie ma wątpliwości, że auto z obiema osiami na przyczepnym podłożu ruszy szybciej tj będzie miało więcej mocy która przeniesie na podłoże. NIkt tez nie ma wątpliwości, że gdy czytam prospekty czy broszury lepiej brzmi gdy moc na poszczególne osie przekazywana jest w większym zakresie.
Jeden powie, że skoro jedna oś/przednia jest na lodzie a druga/tylna ma przyczepność to skoro auto rusza to na przyczepną oś dostaje 100 % czy tam 90 %. Inni znający rozwiązania znajdujące się w samochodzie i istotę ich działania powiedzą, że na tą oś przyczepną trafia tylko 50 a drugie 50 na oś nie przyczepną. A chyba nikt nie ma wątpliwości, że auto z obiema osiami na przyczepnym podłożu ruszy szybciej tj będzie miało więcej mocy która przeniesie na podłoże. NIkt tez nie ma wątpliwości, że gdy czytam prospekty czy broszury lepiej brzmi gdy moc na poszczególne osie przekazywana jest w większym zakresie.
Ostatnio zmieniony 18 mar 2018, o 13:42 przez hubertus, łącznie zmieniany 1 raz.
-
hubertus
- Zapaleniec
- Posty: 1485
- Rejestracja: 14 lut 2016, o 09:09
- Auto: Insignia 2,0 cdti
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2010
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Po prostu wiele osób zajmujących się dziennikarstwem czy publikujących w internecie nie zawsze wszystko wie. Zdarzają się błędy mimo szczerych chęci. Bo np przeczyta się gdzieś czy zobaczy jakąś błędna informację i powieli. Lub inaczej zinterpretuje te 100 czy 50 % co tłumaczyłem wyżej.
- grzegorz13
- Zapaleniec
- Posty: 1105
- Rejestracja: 13 sie 2017, o 18:33
- Auto: Insignia 4x4 v6
- Kod silnika: A28NET
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Lubin
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 10 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Napędem stałym nazywa się układ tradycyjny jak w audi qutro czy subaru
Dołączany to taki jak w insignii na haldexie
Moim zdaniem na podstawie informacji producenta, który zdaniem wielu nie zna się na tym co wyprodukował insignia załącza napęd już przy ruszeniu a potem rozdziela go procentowa miedzy 10 a 90% czyli jest cały czas spięty ! Jasno to opisał Sizon
poniżej opis z prospektu opla, z czego wynika iż opel ma elektroniczny dyferencjał czyli może dowolnie rozdzielać napęd na dowolne koło oczywiście z tyłu
Dołączany to taki jak w insignii na haldexie
Moim zdaniem na podstawie informacji producenta, który zdaniem wielu nie zna się na tym co wyprodukował insignia załącza napęd już przy ruszeniu a potem rozdziela go procentowa miedzy 10 a 90% czyli jest cały czas spięty ! Jasno to opisał Sizon
poniżej opis z prospektu opla, z czego wynika iż opel ma elektroniczny dyferencjał czyli może dowolnie rozdzielać napęd na dowolne koło oczywiście z tyłu
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Sizon
- Użytkownik
- Posty: 270
- Rejestracja: 24 paź 2016, o 20:23
- Auto: Superb 3.6
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: WWL
- Otrzymał piwo: 4 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Norbi, to tak a propos Dixi Car, cytat z ich stronynorbi333 pisze:Czyli rozumiemy, że ktoś kto zrobił filmik i napisał artykuł z dixi car to ludzie, którzy nie wiedzą co piszą i robią
"Jaki rozkład siły napędowej między przednią a tylną osią?
Standardowo, przy jeździe po asfalcie, 100% na przednią oś, 0% na tylną. Przy załączonym napędzie na tylną oś - do 50% na nią trafia. Kluczowe jest "do", bo może być sytuacja pośrednia, np. 70% na przednią oś, 30% na tylną. 70/30 oznacza w praktyce poślizg sprzęgła dołączającego tylną oś, a więc jest to sytuacja chwilowa - trwa płynne dołączenie napędu na tylne koła."
I drugi cytat:norbi333 pisze:Ale nikt nie pisał, że insignia ma stały napęd. Po odpaleniu silnika napęd się zapina i ruszając masz 4x4 już.
"Opel stosuje napęd 4x4 szwedzkiej firmy Haldex (4. generacji - w chwili, gdy artykuł powstaje, marzec 2016). Na stałe mamy napęd na przednią oś; napęd na tylne koła dołącza się sam "raz na jakiś czas". Dokładnie kiedy? Gdy przednie koła zaczną się nam ślizgać, tzn. próbujemy ruszyć, przyspieszyć na lodzie, błocie, grząskim piachu. Wtedy wykrywana jest znaczna różnica prędkości kół przednich (buksują) vs koła tylne (stoją albo obracają się wolno). W ułamku sekundy załączy się sprzęgło wału napędowego tylnej osi (zlokalizowane w obudowie tylnego mechanizmu różnicowego), dołączając tylny napęd. W tym momencie jedziemy 4x4 - wyjeżdżamy z "pułapki" - lodu, piasku, błota."
-
hubertus
- Zapaleniec
- Posty: 1485
- Rejestracja: 14 lut 2016, o 09:09
- Auto: Insignia 2,0 cdti
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2010
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
@grzegorz13 nikt tu nie pisze, że opel nie wie co wyprodukował. Wyprodukował najpospolitszego haldexa IV generacji plus blokowany tylny dyfer. Który działa jak opisano wyżej. Chyba część z was uwierzyła czy wyczytała, że opel dał wam coś nadzwyczajnego i napęd działa stale. Jak niektórzy pisali nawet gdy jadą autostradą i włączają sport to dzięki napędowi auto robi się bardziej zwarte. Ale nic z tych rzeczy. Gdy ruszysz i osiągniesz stałą prędkości ciągnie tylko przednia oś.
Co do prospektu to każdy próbuje swój produkt przedstawić jak najkorzystniej. I trochę upiększa. Bo nie wiem jakim cudem w trakcie pokonywania zakrętów haldex potrafi dać poczucie auta tylnonapędowego. By takie poczucie było możliwe musi być mechanizm różnicowy między osiowy zapewniający stale większą siłę napędową na tylnej osi. Jak w najnowszych audi. Opel go nie ma. I nie da się przy rozdziale napędu 50 do 50 wywołać takiego uczucia. Tym bardziej gdy te 50 na tył jest dostępne chwilowo.
Co do prospektu to każdy próbuje swój produkt przedstawić jak najkorzystniej. I trochę upiększa. Bo nie wiem jakim cudem w trakcie pokonywania zakrętów haldex potrafi dać poczucie auta tylnonapędowego. By takie poczucie było możliwe musi być mechanizm różnicowy między osiowy zapewniający stale większą siłę napędową na tylnej osi. Jak w najnowszych audi. Opel go nie ma. I nie da się przy rozdziale napędu 50 do 50 wywołać takiego uczucia. Tym bardziej gdy te 50 na tył jest dostępne chwilowo.
- dare50
- Zapaleniec
- Posty: 2442
- Rejestracja: 26 lut 2017, o 18:44
- Auto: Insignia 4x4 COSMO
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Wejherowo
- Postawił piwo: 30 razy
- Otrzymał piwo: 38 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
No właśnie nie wiesz to nie znaczy że tak nie działa , ja to odczuwam ja pisałem wyżej na oblodzonym rondzie dupa szła na zewnątrz czego w VC nigdy nie było zawsze przód uciekał , a po drugie mam kawałek drogi (serpentyny) i w VC nie było szans szybkiego pokonania zakrętów ESP miało co robić , a tu w trybie sport ogień i do przodu i jak po sznurku około 40 szybciej ,hubertus pisze:@grzegorz13 nikt tu nie pisze, że opel nie wie co wyprodukował. Wyprodukował najpospolitszego haldexa IV generacji plus blokowany tylny dyfer. Który działa jak opisano wyżej. Chyba część z was uwierzyła czy wyczytała, że opel dał wam coś nadzwyczajnego i napęd działa stale. Jak niektórzy pisali nawet gdy jadą autostradą i włączają sport to dzięki napędowi auto robi się bardziej zwarte. Ale nic z tych rzeczy. Gdy ruszysz i osiągniesz stałą prędkości ciągnie tylko przednia oś.
Co do prospektu to każdy próbuje swój produkt przedstawić jak najkorzystniej. I trochę upiększa. Bo nie wiem jakim cudem w trakcie pokonywania zakrętów haldex potrafi dać poczucie auta tylnonapędowego. By takie poczucie było możliwe musi być mechanizm różnicowy między osiowy zapewniający stale większą siłę napędową na tylnej osi. Jak w najnowszych audi. Opel go nie ma. I nie da się przy rozdziale napędu 50 do 50 wywołać takiego uczucia. Tym bardziej gdy te 50 na tył jest dostępne chwilowo.
-
Peter92
- Użytkownik
- Posty: 124
- Rejestracja: 31 gru 2016, o 14:17
- Auto: Insignia
- Kod silnika: A20NHT
- Rok produkcji: 2011
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 1 raz
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Nie pamiętam gdzie to znalazłem.
Ale przed zakupem Insignii niby była informacja że samochód (4x4) podczas normalnego użytkowania rozdziela napęd
90% przód i 10% tył szczerze powiedziawszy nie wiem jak to się ma do praktyki i jakoś nie mam jak tego sprawdzić.
Jedne co to człowiek jadą myśli "mam 4x4 to teraz mogę /cenzura/" akurat to wiem nawet po sobie jak po pewnej nocce na lodzie poleciałem. Więc pozwolę sobie tu napisać że 4x4 to może i jest fajny gadżet, który w połączeniu ze zdrowym rozsądkiem może zwiększyć bezpieczeństwo.
Ale przed zakupem Insignii niby była informacja że samochód (4x4) podczas normalnego użytkowania rozdziela napęd
90% przód i 10% tył szczerze powiedziawszy nie wiem jak to się ma do praktyki i jakoś nie mam jak tego sprawdzić.
Jedne co to człowiek jadą myśli "mam 4x4 to teraz mogę /cenzura/" akurat to wiem nawet po sobie jak po pewnej nocce na lodzie poleciałem. Więc pozwolę sobie tu napisać że 4x4 to może i jest fajny gadżet, który w połączeniu ze zdrowym rozsądkiem może zwiększyć bezpieczeństwo.
-
hubertus
- Zapaleniec
- Posty: 1485
- Rejestracja: 14 lut 2016, o 09:09
- Auto: Insignia 2,0 cdti
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2010
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
@dare50 nie wiem po co zaczynać wszystko od nowa. Jeśli nawet na oblodzonym rondzie tył wyjeżdżał na zewnątrz to nie zasługa haldexu i rozdziału przód tył. Bo już ustaliliśmy, że więcej jak 50 % na tył nie idzie. A ewentualnie blokowania tylnego dyferencjału przez lsd. Sam haldex nigdy nie da wrażenia auta tylnonapędowego w zakrętach. Dlatego w driftowozach często zespawują dyferencjały. Aby mieć spięte tylne koła co powoduje, że auto ma lepsze tendencje do utrzymywania poślizgu tylnej osi. To samo robi lsd w insigni. Ktoś tłumacząc czy pisząc tekst do prospektu byc może się pomylił. Bo wrażenie tylnonapędowego auta może powodować w insigni lsd nigdy haldex.
Nie mam ale przynajmniej wiem jak działa i dlaczego tak działa.
Nie mam ale przynajmniej wiem jak działa i dlaczego tak działa.
- grzegorz13
- Zapaleniec
- Posty: 1105
- Rejestracja: 13 sie 2017, o 18:33
- Auto: Insignia 4x4 v6
- Kod silnika: A28NET
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Lubin
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 10 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Temat dotyczy napędu 4x4 w insignia a ta ma elsd i haldex czyli dotyczy obu tych rzeczy a wybacz hubertus lecz mam wrażenie że ty ciągle piszesz o samym haldexie ! Po drugie to nie jedyne źródło które podaje iż insignia ma napęd i w wersji niemieckiej jest tak samo ! a już pisanie iż ktoś się pomylił trochę leci po bandzie ! a może ty się mylisz ? Mylisz się pisząc iż tylko 50 % mocy idzie na tył ! skoro silnik generuje 400NM i przekazuje to stale przekładnią zębatą na przód i tył to równocześnie podaje cała moc na obie osie ! bo zgodzisz się bo sam o tym pisałeś iż moc przekazywana jest przekładnią stała że moc jest przenoszona jednakowo na obie osie gdzie na tylnej jej rozdziałem zajmuje sie haldex i elsd !
W praktyce to działa bardzo dobrze i auto na śniegu nie myszkuje przodem czy tyłem a idzie bokiem jak w czteronapędówkach ! przed wczoraj wracając do domu w warunkach gdy zima zaskoczyła drogowców miałem okazję się przekonać jak to działa ! dla mnie działa wyśmienicie
W praktyce to działa bardzo dobrze i auto na śniegu nie myszkuje przodem czy tyłem a idzie bokiem jak w czteronapędówkach ! przed wczoraj wracając do domu w warunkach gdy zima zaskoczyła drogowców miałem okazję się przekonać jak to działa ! dla mnie działa wyśmienicie
-
hubertus
- Zapaleniec
- Posty: 1485
- Rejestracja: 14 lut 2016, o 09:09
- Auto: Insignia 2,0 cdti
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2010
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Nie wytłumaczysz. Ludzie nie maja pojęcia jak to działa. Ale naczytali się prospektów i myślą, że tak jest. ja już dziękuje za dyskusję. Bo ile razy powtarzać to samo.
Haldex przenosi max 50 % na tylną oś. Jest to napęd dołączany. Jeśli mamy 400 Nm to haldex dzieli maksymalnie po 200 Nm na ośkę. Normalnie 400 trafia tylko na przód. Gdy przednie koła stoją na lodzie to haldex dalej dzieli po 200 Nm na oś. Z tym, że przednie koła nie są w stanie efektywnie przenieść swoich 200 Nm na podłoże. Przenoszą powiedzmy te 5 czy 10 %. Powiedzmy 10 - 20 Nm. Auto może ruszyć głownie dzięki 180 - 190 Nm dostępnych na tylnej osi. I jest to prawie cała wykorzystywana (przenoszona na podłoże) moc w tym przypadku przy ruszaniu. Dlatego nie którzy mówią o 90 %. Ale te 90 % to jest z połowy czyli 50 % mocy wygenerowanej aktualnie przez silnik. I dostarczonej na os mająca przyczepność.
Naprawdę prościej już nie mogę, niech każdy wierzy w co chce. Oczywiście wartości Nm podałem obrazowo. na kołach będą inne ze względu na przekładnie. Ale zasada została odzwierciedlona.
https://autokult.pl/14849,uklad-napedu- ... -haldex-iv
PS Ci co kupowali kiedyś vw tdi też myśli, że spełnia wszystko normy spalin bo im producent w folderze napisał.
Haldex przenosi max 50 % na tylną oś. Jest to napęd dołączany. Jeśli mamy 400 Nm to haldex dzieli maksymalnie po 200 Nm na ośkę. Normalnie 400 trafia tylko na przód. Gdy przednie koła stoją na lodzie to haldex dalej dzieli po 200 Nm na oś. Z tym, że przednie koła nie są w stanie efektywnie przenieść swoich 200 Nm na podłoże. Przenoszą powiedzmy te 5 czy 10 %. Powiedzmy 10 - 20 Nm. Auto może ruszyć głownie dzięki 180 - 190 Nm dostępnych na tylnej osi. I jest to prawie cała wykorzystywana (przenoszona na podłoże) moc w tym przypadku przy ruszaniu. Dlatego nie którzy mówią o 90 %. Ale te 90 % to jest z połowy czyli 50 % mocy wygenerowanej aktualnie przez silnik. I dostarczonej na os mająca przyczepność.
Naprawdę prościej już nie mogę, niech każdy wierzy w co chce. Oczywiście wartości Nm podałem obrazowo. na kołach będą inne ze względu na przekładnie. Ale zasada została odzwierciedlona.
https://autokult.pl/14849,uklad-napedu- ... -haldex-iv
PS Ci co kupowali kiedyś vw tdi też myśli, że spełnia wszystko normy spalin bo im producent w folderze napisał.
-
norbi333
- Ekspert
- Posty: 5130
- Rejestracja: 13 lis 2013, o 20:29
- Auto: INNE
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: Suwałki
- Otrzymał piwo: 39 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Okej. Mamy wierzyć Hubertusowi, bo on wie wszystko najlepiej. Reszta nie ma pojęcia, więc prospekty piszą i filmiki robią ludzie nie mający pojęcia. Ja daję sobie spokój. Wiem jak jeździ moje auto i czy ma większy moment na tyle. Sorry, ale Opel i ich inżynierowie są dla mnie bardziej wiarygodni niż ktoś kto nie ma 4x4, a wie lepiej niż producent auta
-- 18 mar 2018, o 21:26 --
W przypadku Haldexa IV rozdział momentu napędowego może osiągać wartość 10:90
Z Twojego artykułu. To ktoś go pisał i nie ma pojęcia?
-- 18 mar 2018, o 21:26 --
Istnieje za to możliwość, aby większość momentu przekazywana była na tylną oś.hubertus pisze:Haldex przenosi max 50 % na tylną oś. Jest to napęd dołączany. Jeśli mamy 400 Nm to haldex dzieli maksymalnie po 200 Nm na ośkę
W przypadku Haldexa IV rozdział momentu napędowego może osiągać wartość 10:90
Z Twojego artykułu. To ktoś go pisał i nie ma pojęcia?
- Sizon
- Użytkownik
- Posty: 270
- Rejestracja: 24 paź 2016, o 20:23
- Auto: Superb 3.6
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: WWL
- Otrzymał piwo: 4 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Mam wrażenie, że tu już nikogo nie przekona do swojej racji.
Tylko tak sobie myślę, że po co komu np. jakieś quattro na torsenie, skoro wystarczy prostszy haldex i można latać bokiem?
I dlaczego quattro jest uznawane za lepszy napęd, skoro oferuje właściwie to samo?
Tylko tak sobie myślę, że po co komu np. jakieś quattro na torsenie, skoro wystarczy prostszy haldex i można latać bokiem?
-
seboos
- Nowicjusz
- Posty: 30
- Rejestracja: 4 lis 2016, o 20:05
- Auto: Insignia ST 4x4
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2011
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Dokładnie jedni będą stać zawsze za ośką a inni za 4x4.
Z tym, że haldex jest prostszy, bym polemizował. U mnie oprócz iśki jest od 9 lat passat na torsenie, napęd czysto mechaniczny, bez elektroniki, w zasadzie bezobsługowy i bez względu na to ile by dostawał w d... nic mi się z nim nie działo, nic przy nim nie robiłem. W haldexie dochodzi jednak elektronika, więc moim zdaniem jest bardziej skomplikowany, ale nie zamierzam nikogo do tego przekonywać
Poza tym trzeba pamiętać o okresowej wymianie oleju i filtra, a czasem i elektronika może popsuć humor.
Ja wolę 4x4 od FWD, a stałym torsenem jeździ mi się trochę lepiej niż dołączanym haldexem. I pomimo tego, że zapięcie tylnej osi jest prawie niezauważalne w haldexie, to jest między nimi różnica.
Z tym, że haldex jest prostszy, bym polemizował. U mnie oprócz iśki jest od 9 lat passat na torsenie, napęd czysto mechaniczny, bez elektroniki, w zasadzie bezobsługowy i bez względu na to ile by dostawał w d... nic mi się z nim nie działo, nic przy nim nie robiłem. W haldexie dochodzi jednak elektronika, więc moim zdaniem jest bardziej skomplikowany, ale nie zamierzam nikogo do tego przekonywać
Poza tym trzeba pamiętać o okresowej wymianie oleju i filtra, a czasem i elektronika może popsuć humor.Ja wolę 4x4 od FWD, a stałym torsenem jeździ mi się trochę lepiej niż dołączanym haldexem. I pomimo tego, że zapięcie tylnej osi jest prawie niezauważalne w haldexie, to jest między nimi różnica.
-
seboos
- Nowicjusz
- Posty: 30
- Rejestracja: 4 lis 2016, o 20:05
- Auto: Insignia ST 4x4
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2011
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
W torsenie nie ma takiej konieczności, ewentualnie w dyferencjale z tyłu, ale co do tego są różne opinie.

- hubi_pl
- Użytkownik
- Posty: 156
- Rejestracja: 15 maja 2017, o 14:54
- Auto: Panama
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2010
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 1 raz
- Kontakt:
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
To samo mówią producenci aut o BW (Haldex) a potem płacz - ja też mam torsena i wszystkie oleje zmieniałem, nie wiem jak w B5, u mnie był most przód, most tył i skrzynia rozdzielcza.
-
seboos
- Nowicjusz
- Posty: 30
- Rejestracja: 4 lis 2016, o 20:05
- Auto: Insignia ST 4x4
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2011
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Zakup Insignii z napędem 4X4
Rozumiem, ja w b5 nie zmieniałem i żadnych problemów nie było.
A VAG zaleca wymianę w haldexie oleju co 30k km i dodatkowo filtr co 60k km. Brat ma haldex właśnie vagowski, do tego się stosuje i jeździ bezproblemowo. Tata z kolei w swoim b5 zmienia olej w automacie, w torsenie nie rusza.
A VAG zaleca wymianę w haldexie oleju co 30k km i dodatkowo filtr co 60k km. Brat ma haldex właśnie vagowski, do tego się stosuje i jeździ bezproblemowo. Tata z kolei w swoim b5 zmienia olej w automacie, w torsenie nie rusza.


