--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na Facebooku
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na FacebookuBicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
-
mixer
- Nowicjusz
- Posty: 43
- Rejestracja: 8 lip 2015, o 12:31
- Auto: INSIGNIA B 2.0 4x4
- Kod silnika: A20NFT
- Rok produkcji: 2018
- Miasto: Szczecin
Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Witam serdecznie,
W swojej insignii 2.0T 4x4 PRZEBIEG 66 TYS OD NOWOŚCI pojawiły się drgania podczas hamowania, zauwazyłem to w ub roku jak rozpędziłem auto do 230km/h i zacząłem hamować-myślałem że wypadnę z autostrady,podjechałem do serwisu OPLA i stwierdzono że mam tarcze przepalone (były az niebieskie), proponowano mi oryginalne GM jednak postanowiłem poszukać czegos innego i wybór padł na BOZARTO GT -ponacinane i ponawiercane. Podczas rozmowy telefonicznej ze sklepem zasugerowano mi że przed wymianą nalezy koniecznie sprawdzić przyrzadem bicie piasty- przedstawiłem problem. Zakupiłem:
1.Sportowa tarcza hamulcowa Opel Insignia 2.0 Turbo 2.0 CDTi BiTurbo SAAB 9-5 II 2.0 TiD TTiD 2.8 T V6 321x30 PRZÓD wersja GTR
Bozarto DF 4996 390zł komplet
2.Klocki hamulcowe TRW Cotec Opel Astra J Zafira C Insignia Saab 9-5 do felg 17cali komplet przód
Po zakupie wykonano następujące czynności.
Wymianę dokonano w serwisie specjalizujacym się tylko w OPLACH w Szczecinie-lepszy niż ASO-ale droższy
-zadzwoniono do mnie że bycie piasty jest w normie i bez problemu można dokonywac wymiany.
-przeczyszczono dokładnie wszystkie elementy przed wymianą , zamontowano nowe tarcze i klocki, wymieniono płyn hamulcowy i skasowano 270zł za usługę.
Auto odebrałem i byłem w szoku, hamowanie znacznie skuteczniejsze, ale podczas hamowania nawet z predkosci 30km/h czuć jakby hamowanie nie było równe, wymianę dokonywalem 3 dni przed wyjazdem w góry -podczas jazdy na wakacje przy predkosci pow 100km/h czuć lekkie drgania na kierownicy, z chwilą naciśnięcia lekko hamulca zaczyna mocniej drgać kierownica. Gorzej jak było. Po powrocie z wakacji postanowiłem wstawic auto tym razem do serwisu ASO-rozmontowano obie tarcze, zaciski, wszystko dokładnie przeczyszczono i ponownie zamontowano , wyważono przy tym koła -skasowano symboliczne 100zł, ale trwalo to ponad 2 godz -panowie dokładnie wszystko wyczyścili pozbywając się całkowicie rdzy -wyczyszczono do gołego metalu
Po tym zabiegu dokładnie tak samo. Postanowiłem szukac pomocy na forach. Pojechałm do serwisu gdzie zajmują się prostowaniem felg-może felgi krzywe -przy mnie zamontowano na urządzenie koła, powiedziano że jest wyjątkowo czułe i wychwyci nawet najdrobniejsze problemy -okazało się że sa idealnie proste , sprawdzili wszystkie 4 koła. Poprosiłem aby profilaktycznie tył zamienili z przodem-liczyłem że będzie ok. Skasowano 70zł za wyważenie i jest dokładnie to samo. Przed zezonem zimy miesiąc temu postanowiłem kupić fabrycznie nowe felgi stalowe strukturalne OPEL GM , do tego zakupiłem porządne nowe opony zimowe-całość została wyważona i zamontowana . Wynik -to samo , przy hamowaniu z wolnych predkości czuć jakby tarcza była krzywa-czuć jak nierówno, niepłynnie jest hamowanie, klocki sa starte równo i tarcze też-było to sprawdzane.
Po skontaktowaniu się z serwisem gdzie były wymieniane tarcze jednoznacznie stwierdzili że sa fabrycznie krzywe tarcze i po ich wymianie problem się skończy , podobnego zdania jest drugi serwis ASO-zakładac oryginalne i bedzie po problemie.
Zacząłem tak czytać i wyczytałem że jak są lekkie drgania przy predkości 110-140 to oznaka ze do wymiany są tuleje tylne wahacza, które są drogie i nie ma zaminników 220zł sztuka/potrzebe 2 sztuki. U mnie sa drgania własnie przy tej predkości, ale nikt nie pisze o drganiach podczas hamowania. Postanowiłem po raz kolejny zaryzykować , zamówiłem 2 nowe tuleje 450zł mnie to kosztowało, 3 dni temu oddałem auto do warsztatu-wymieniono je -stare były na oko dobre, ale je wymienili , wymiana droga bo 120 sztuka. Auto odebrałem i własnie wczoraj pojechałem ze Szczecina do Poznania -szok -podczas hamowania bez zmian, czuc jak niepłynnie hamuje, podczas hamowania z predkosci autostradowej kierownica bije-jedynie co się polepszyło to całowity brak drgań podczas dużych predkości bez dotykania hamulca -czyli ta wymiana tulei coś dała, ale czy za prawie 700zł było warto ? nie było , autem jezdze bardzo mało ok 6 tys rocznie.
Skontaktowałem się z serwisem telefonicznie z trasy i już nie ma żadnych watpliwości , trafiły się wadliwe tarcze.
pewnie jak wszyscy sprzedawcy tarcz - winę zgonią na wszystko ale nie tarcze, zamierzam się podzielić na forach swoim przypadkiem, aby zastanowić się nad zakupem tarcz nieoryginalnych-innych niz zaleca producent auta .
Na tarczach zrobiłem od wymiany niecało 3 tys km
Pewnie będę musiał kupić nowe oryginalne ,a te wyrzucić na złom -wg informacji z serwisów -oddac na gwarancji tarcze to walka z wiatrakami , chyba że firma BOZARTO do tego inaczej podejdzie.
Czy ma ktoś podobny problem??? Auto kupiłem jako miało 42 tys od nowości (100% real przebieg) , po zakupie z 2013 roku wymieniłem tarcze gdyż te fabrycznie od nowości były bardzo cienkie, po założeniu najtańszych zamienników OK 130/SZT było ok, dopóki nie rozpędziłem się do dużej prędkości i nie zacząłem hamować-wtedy dopiero zorientowałem się ze cos jest nie tak , zrobiłem na tych tarczach ok 22 tys i musiałem wymienic gdyz były przepalone-aż niebieskie- bo zakupie tych BOZARTO tragedia-jak w opisie
W swojej insignii 2.0T 4x4 PRZEBIEG 66 TYS OD NOWOŚCI pojawiły się drgania podczas hamowania, zauwazyłem to w ub roku jak rozpędziłem auto do 230km/h i zacząłem hamować-myślałem że wypadnę z autostrady,podjechałem do serwisu OPLA i stwierdzono że mam tarcze przepalone (były az niebieskie), proponowano mi oryginalne GM jednak postanowiłem poszukać czegos innego i wybór padł na BOZARTO GT -ponacinane i ponawiercane. Podczas rozmowy telefonicznej ze sklepem zasugerowano mi że przed wymianą nalezy koniecznie sprawdzić przyrzadem bicie piasty- przedstawiłem problem. Zakupiłem:
1.Sportowa tarcza hamulcowa Opel Insignia 2.0 Turbo 2.0 CDTi BiTurbo SAAB 9-5 II 2.0 TiD TTiD 2.8 T V6 321x30 PRZÓD wersja GTR
Bozarto DF 4996 390zł komplet
2.Klocki hamulcowe TRW Cotec Opel Astra J Zafira C Insignia Saab 9-5 do felg 17cali komplet przód
Po zakupie wykonano następujące czynności.
Wymianę dokonano w serwisie specjalizujacym się tylko w OPLACH w Szczecinie-lepszy niż ASO-ale droższy
-zadzwoniono do mnie że bycie piasty jest w normie i bez problemu można dokonywac wymiany.
-przeczyszczono dokładnie wszystkie elementy przed wymianą , zamontowano nowe tarcze i klocki, wymieniono płyn hamulcowy i skasowano 270zł za usługę.
Auto odebrałem i byłem w szoku, hamowanie znacznie skuteczniejsze, ale podczas hamowania nawet z predkosci 30km/h czuć jakby hamowanie nie było równe, wymianę dokonywalem 3 dni przed wyjazdem w góry -podczas jazdy na wakacje przy predkosci pow 100km/h czuć lekkie drgania na kierownicy, z chwilą naciśnięcia lekko hamulca zaczyna mocniej drgać kierownica. Gorzej jak było. Po powrocie z wakacji postanowiłem wstawic auto tym razem do serwisu ASO-rozmontowano obie tarcze, zaciski, wszystko dokładnie przeczyszczono i ponownie zamontowano , wyważono przy tym koła -skasowano symboliczne 100zł, ale trwalo to ponad 2 godz -panowie dokładnie wszystko wyczyścili pozbywając się całkowicie rdzy -wyczyszczono do gołego metalu
Po tym zabiegu dokładnie tak samo. Postanowiłem szukac pomocy na forach. Pojechałm do serwisu gdzie zajmują się prostowaniem felg-może felgi krzywe -przy mnie zamontowano na urządzenie koła, powiedziano że jest wyjątkowo czułe i wychwyci nawet najdrobniejsze problemy -okazało się że sa idealnie proste , sprawdzili wszystkie 4 koła. Poprosiłem aby profilaktycznie tył zamienili z przodem-liczyłem że będzie ok. Skasowano 70zł za wyważenie i jest dokładnie to samo. Przed zezonem zimy miesiąc temu postanowiłem kupić fabrycznie nowe felgi stalowe strukturalne OPEL GM , do tego zakupiłem porządne nowe opony zimowe-całość została wyważona i zamontowana . Wynik -to samo , przy hamowaniu z wolnych predkości czuć jakby tarcza była krzywa-czuć jak nierówno, niepłynnie jest hamowanie, klocki sa starte równo i tarcze też-było to sprawdzane.
Po skontaktowaniu się z serwisem gdzie były wymieniane tarcze jednoznacznie stwierdzili że sa fabrycznie krzywe tarcze i po ich wymianie problem się skończy , podobnego zdania jest drugi serwis ASO-zakładac oryginalne i bedzie po problemie.
Zacząłem tak czytać i wyczytałem że jak są lekkie drgania przy predkości 110-140 to oznaka ze do wymiany są tuleje tylne wahacza, które są drogie i nie ma zaminników 220zł sztuka/potrzebe 2 sztuki. U mnie sa drgania własnie przy tej predkości, ale nikt nie pisze o drganiach podczas hamowania. Postanowiłem po raz kolejny zaryzykować , zamówiłem 2 nowe tuleje 450zł mnie to kosztowało, 3 dni temu oddałem auto do warsztatu-wymieniono je -stare były na oko dobre, ale je wymienili , wymiana droga bo 120 sztuka. Auto odebrałem i własnie wczoraj pojechałem ze Szczecina do Poznania -szok -podczas hamowania bez zmian, czuc jak niepłynnie hamuje, podczas hamowania z predkosci autostradowej kierownica bije-jedynie co się polepszyło to całowity brak drgań podczas dużych predkości bez dotykania hamulca -czyli ta wymiana tulei coś dała, ale czy za prawie 700zł było warto ? nie było , autem jezdze bardzo mało ok 6 tys rocznie.
Skontaktowałem się z serwisem telefonicznie z trasy i już nie ma żadnych watpliwości , trafiły się wadliwe tarcze.
pewnie jak wszyscy sprzedawcy tarcz - winę zgonią na wszystko ale nie tarcze, zamierzam się podzielić na forach swoim przypadkiem, aby zastanowić się nad zakupem tarcz nieoryginalnych-innych niz zaleca producent auta .
Na tarczach zrobiłem od wymiany niecało 3 tys km
Pewnie będę musiał kupić nowe oryginalne ,a te wyrzucić na złom -wg informacji z serwisów -oddac na gwarancji tarcze to walka z wiatrakami , chyba że firma BOZARTO do tego inaczej podejdzie.
Czy ma ktoś podobny problem??? Auto kupiłem jako miało 42 tys od nowości (100% real przebieg) , po zakupie z 2013 roku wymieniłem tarcze gdyż te fabrycznie od nowości były bardzo cienkie, po założeniu najtańszych zamienników OK 130/SZT było ok, dopóki nie rozpędziłem się do dużej prędkości i nie zacząłem hamować-wtedy dopiero zorientowałem się ze cos jest nie tak , zrobiłem na tych tarczach ok 22 tys i musiałem wymienic gdyz były przepalone-aż niebieskie- bo zakupie tych BOZARTO tragedia-jak w opisie
-
marcin.1987
- Zapaleniec
- Posty: 1001
- Rejestracja: 20 maja 2016, o 10:40
- Auto: Insignia
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2010
- Miasto: Gdańsk
- Otrzymał piwo: 13 razy
-
mixer
- Nowicjusz
- Posty: 43
- Rejestracja: 8 lip 2015, o 12:31
- Auto: INSIGNIA B 2.0 4x4
- Kod silnika: A20NFT
- Rok produkcji: 2018
- Miasto: Szczecin
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Firma BOZARTO z tego co wyczytałem w sieci specjalizuje się w tarczach sportowych/ponawiercanych/ opinie raczej dobre /cena bardzo dobra/wygląd super.-jakas znana firma to produkuje.
Zleżało mi na skuteczniejszych hamulcach, bo moja insignia waży 1860kg i wyjątkowo ma fabrycznie słabe hamulce , testowałem tez w innym modelu-tak samo , nie hamuje tak dobrze jak astra czy corsa (te auta tez mamy w rodzinie)-pewnie ze względu na duża masę
Zleżało mi na skuteczniejszych hamulcach, bo moja insignia waży 1860kg i wyjątkowo ma fabrycznie słabe hamulce , testowałem tez w innym modelu-tak samo , nie hamuje tak dobrze jak astra czy corsa (te auta tez mamy w rodzinie)-pewnie ze względu na duża masę
- peja-1991
- V-ce Prezes ds organizacyjnych
- Posty: 4450
- Rejestracja: 24 kwie 2013, o 14:39
- Auto: Insignia
- Kod silnika: D16SHT
- Rok produkcji: 2019
- Miasto: Warszawa
- Postawił piwo: 3 razy
- Otrzymał piwo: 98 razy
- Kontakt:
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Trzeba było kupić porządne tarcze a nie jakieś ch... Wie co.
Tak się niestety kończy eksperymentowanie.
Tu trochę taniej, może nie będzie źle a potem koszty rosną jak szalone.
Tak się niestety kończy eksperymentowanie.
Tu trochę taniej, może nie będzie źle a potem koszty rosną jak szalone.
"Krytyk i eunuch z jednej są parafii
obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi" Tadeusz Boy-Żeleński
obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi" Tadeusz Boy-Żeleński
-
Bodex
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Jedynie pozostaje toczenie tarczy na piaście
Wysłane z Leżajskiej krainy złotego napoju
Wysłane z Leżajskiej krainy złotego napoju
-
marcin.1987
- Zapaleniec
- Posty: 1001
- Rejestracja: 20 maja 2016, o 10:40
- Auto: Insignia
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2010
- Miasto: Gdańsk
- Otrzymał piwo: 13 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Kolego. Bozarto to Mikoda. Tarcze raczej takie sobie. Dobre tarcze to Zimmermann, względnie Brembo. I podstawa to DOTARCIE. Jak założysz nowe tarcze i od razu rozpędzisz się do 200 i wyhamujesz to raczej na bank je znowu zajedziesz. Poczytaj sobie o zestawach, które są coś warte. Jest na ten temat na forum. Bozarto i klocki trw napewno takim zestawem nie są.
-
mixer
- Nowicjusz
- Posty: 43
- Rejestracja: 8 lip 2015, o 12:31
- Auto: INSIGNIA B 2.0 4x4
- Kod silnika: A20NFT
- Rok produkcji: 2018
- Miasto: Szczecin
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Jeżdżę bardzo mało 5-6 tys rocznie , raz w roku w góry na wakacje, a tak to tylko po mieście , po wymianie były bardzo delikatnie używane, nie 1 raz w życiu wymieniałem tarcze
sprawa dotarcia odpada
- Engine
- Zapaleniec
- Posty: 4602
- Rejestracja: 14 wrz 2014, o 10:53
- Auto: BMW F10 525D xDrive
- Rok produkcji: 2015
- Miasto: Śląsk
- Otrzymał piwo: 8 razy
- Kontakt:
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Stawiam na faktycznie krzywe tarcze, albo coś z klockami. U mnie było podobnie jak kończyły się klocki, wszystko się przegrzewało i podczas hamowania drżała kierownica. Ja wiem że klocki masz nowe, ale jeśli są np. za twarde to normalnym będzie że na nawiercanych i nacinanych tarczach będzie czuć drgania. Bardziej obstawiam tarcze, ale klocki też można wziąć pod uwagę.
- wassermann
- Zapaleniec
- Posty: 1761
- Rejestracja: 9 lut 2015, o 16:18
- Auto: Insignia GSi 2.0T
- Kod silnika: B20NFT
- Rok produkcji: 2018
- Miasto: nec temere, nec timide
- Postawił piwo: 3 razy
- Otrzymał piwo: 42 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Sam piszesz, że jeździsz 1.8 tonowym klocem, do tego 230 km/h, wiadomo że hamulce 321 mm (tzw. system 17") nie są super-hiper, a kupujesz jakieś gówniane tarcze. To się nie ma prawa udać. Pewnie pokrzywiłeś je przy próbie hamowania. "Wygląd super" - no, świetne kryterium doboru tarcz! Opony też wybierasz po wyglądzie bieżnika?
Po założeniu nowego kompletu - tarcze+klocki - dotarcie jest bardzo ważne. Np. Zimmermann zaleca ściśle określoną procedurę docierania, która zajmuje ok. godziny. Sam przechodziłem ją dwa razy. Bynajmniej wcale nie chodzi tylko o "delikatność"... Tylko o stopniowe rozgrzanie i wykonanie 20 coraz to mocniejszych hamowań, z zachowaniem studzenia tarcz między próbami. Oczywiście, można mieć to w czterech literach. Ale skoro inżynierowie tak sobie wymyślili, to pewnie nie na złość kierowcom, tylko po to, by ich wyroby osiągnęły optymalne parametry pracy.
Bardzo ważne jest także to, żeby tuż po wyhamowaniu nie stać z nogą na hamulcu, tylko zwolnić klocki i najlepiej powoli trochę potoczyć się do przodu, niech równomiernie ostygną.
Hamowanie z prędkości 200 km/h to mordęga dla każdego "cywilnego" układu hamulcowego. U mnie (337 mm) tarcze proste, ale jak niedawno kończyły się klocki, to odgłosy były bardzo nieprzyjemne, tak przy ok. 120 km/h do 100 km/h, dudniło zdrowo.
Tuleje tylne wahacza przedniego po 220 zł to tania sprawa. Do Vectry kosztują aktualnie 350 zł /szt. Mam kosztorys z 2012, do swojej Vectry i tam jest 530 zł za oryginalne tuleje - ale nie wiem czy za 2 czy 1! Ale to bardzo ważny element poprawnego zachowania pojazdu, a że oryginały starczają na polskich drogach na te 150 tys.km, to nie ma co oszczędzać, jeśli chce się trochę pojeździć.
M.
Po założeniu nowego kompletu - tarcze+klocki - dotarcie jest bardzo ważne. Np. Zimmermann zaleca ściśle określoną procedurę docierania, która zajmuje ok. godziny. Sam przechodziłem ją dwa razy. Bynajmniej wcale nie chodzi tylko o "delikatność"... Tylko o stopniowe rozgrzanie i wykonanie 20 coraz to mocniejszych hamowań, z zachowaniem studzenia tarcz między próbami. Oczywiście, można mieć to w czterech literach. Ale skoro inżynierowie tak sobie wymyślili, to pewnie nie na złość kierowcom, tylko po to, by ich wyroby osiągnęły optymalne parametry pracy.
Bardzo ważne jest także to, żeby tuż po wyhamowaniu nie stać z nogą na hamulcu, tylko zwolnić klocki i najlepiej powoli trochę potoczyć się do przodu, niech równomiernie ostygną.
Hamowanie z prędkości 200 km/h to mordęga dla każdego "cywilnego" układu hamulcowego. U mnie (337 mm) tarcze proste, ale jak niedawno kończyły się klocki, to odgłosy były bardzo nieprzyjemne, tak przy ok. 120 km/h do 100 km/h, dudniło zdrowo.
Tuleje tylne wahacza przedniego po 220 zł to tania sprawa. Do Vectry kosztują aktualnie 350 zł /szt. Mam kosztorys z 2012, do swojej Vectry i tam jest 530 zł za oryginalne tuleje - ale nie wiem czy za 2 czy 1! Ale to bardzo ważny element poprawnego zachowania pojazdu, a że oryginały starczają na polskich drogach na te 150 tys.km, to nie ma co oszczędzać, jeśli chce się trochę pojeździć.
M.
-
kjk12
- Użytkownik
- Posty: 403
- Rejestracja: 3 mar 2015, o 05:45
- Auto: insignia
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2010
- Miasto:
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 7 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
A ja kupiłem Zimmermann Sport nawiercany i po przejechaniu 600 km lewy przód zaczął piszczeć, jak hamująca stara lokomotywa 
-
marcin.1987
- Zapaleniec
- Posty: 1001
- Rejestracja: 20 maja 2016, o 10:40
- Auto: Insignia
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2010
- Miasto: Gdańsk
- Otrzymał piwo: 13 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Problem w tym, że do układu 321mm jest deficyt dobrych produktów za rozsądne pieniądze. Oczywiście są EBC turbo groove czy tarcze DBA, ale cena jest na tyle zabójcza, że w większości przypadków kończy się na tarczach Zimmermann w wersji sport.
- Dan
- Użytkownik
- Posty: 907
- Rejestracja: 6 sie 2014, o 12:07
- Auto: ST 160HP
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Łódź
- Otrzymał piwo: 13 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
No ja zimmermany oddałem miałem to samo co kolega na bozarto. Teraz mam brembo i po 12tkm juz biją wiec teraz kupuję wlasnie mikode bo mam bardzo dobre wspomnienia z vb z nimi. Wiem ze waga vb i insi to 2 różne bajki ale jak nie spróbujesz to sie nie dowiesz they say 
-
kjk12
- Użytkownik
- Posty: 403
- Rejestracja: 3 mar 2015, o 05:45
- Auto: insignia
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2010
- Miasto:
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 7 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
no ja w vb też mam imiałem zimmerman i jest ok (tzn nie wiem czy jest ok bo jeszcze nie jeździłem
) , a mikody miałem szybko się ścierają,
- wassermann
- Zapaleniec
- Posty: 1761
- Rejestracja: 9 lut 2015, o 16:18
- Auto: Insignia GSi 2.0T
- Kod silnika: B20NFT
- Rok produkcji: 2018
- Miasto: nec temere, nec timide
- Postawił piwo: 3 razy
- Otrzymał piwo: 42 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Zimmermanna miałem w Vectrze C, po 3 latach /60 tys. km na ATE i sobie chwaliłem.
W ATE powoli schodziły klocki, były bardzo twarde, a po trzeciej zimie (dużo soli na ulicach w mieście) nastąpił dziwny efekt osłabienia hamulców, który nie chciał ustąpić - jakby ktoś specjalnie pryskał mi WD40 na tarcze, auto nie chciało się zatrzymywać, parę razy pobladłem i wówczas wymieniłem na Zimmermanny, mimo że grubość klocków i tarcz była jeszcze sporo w zapasie.
Zimmermanna miałem potem jeszcze prawie 3 lata i wszystko było OK.
Z kolei założyłem zestaw Zimmermann do drugiego auta (Octavia II) i tu już miałem przygody. Po montażu i procedurze docierania nierówno hamował - było widać, że klocek nie bierze fragmentu tarczy. Musiałem przejechać sporo ponad 1000 km po mieście, żeby doszedł do pełni działania i ostatecznie jest OK. Wkrótce potem jedna z tylnych tarcz złapała bruzdę. Ostatecznie mam te hamulce ok. 20 tys. km (jazda niemal tylko po mieście) i biorą jak trzeba, ale piszczą, cholery - zawsze w ten sam sposób, przy "dobiegu", tuż przed zatrzymaniem.
Oba zestawy to standardowy "Coat Z", tarcze pełne.
Na Sport bym się nie decydował, choćby po lekturze porad sprzedawców Zimmermanna. Trzeba przedmuchiwać otwory, żeby tarcze zachowały żywotność. No ale w tamtych autach nie miałem problemu z przegrzewaniem się tarcz, więc nie musiałem sięgać po Sport, a w Insi być może jest inaczej.
M.
W ATE powoli schodziły klocki, były bardzo twarde, a po trzeciej zimie (dużo soli na ulicach w mieście) nastąpił dziwny efekt osłabienia hamulców, który nie chciał ustąpić - jakby ktoś specjalnie pryskał mi WD40 na tarcze, auto nie chciało się zatrzymywać, parę razy pobladłem i wówczas wymieniłem na Zimmermanny, mimo że grubość klocków i tarcz była jeszcze sporo w zapasie.
Zimmermanna miałem potem jeszcze prawie 3 lata i wszystko było OK.
Z kolei założyłem zestaw Zimmermann do drugiego auta (Octavia II) i tu już miałem przygody. Po montażu i procedurze docierania nierówno hamował - było widać, że klocek nie bierze fragmentu tarczy. Musiałem przejechać sporo ponad 1000 km po mieście, żeby doszedł do pełni działania i ostatecznie jest OK. Wkrótce potem jedna z tylnych tarcz złapała bruzdę. Ostatecznie mam te hamulce ok. 20 tys. km (jazda niemal tylko po mieście) i biorą jak trzeba, ale piszczą, cholery - zawsze w ten sam sposób, przy "dobiegu", tuż przed zatrzymaniem.
Oba zestawy to standardowy "Coat Z", tarcze pełne.
Na Sport bym się nie decydował, choćby po lekturze porad sprzedawców Zimmermanna. Trzeba przedmuchiwać otwory, żeby tarcze zachowały żywotność. No ale w tamtych autach nie miałem problemu z przegrzewaniem się tarcz, więc nie musiałem sięgać po Sport, a w Insi być może jest inaczej.
M.
-
marcin.1987
- Zapaleniec
- Posty: 1001
- Rejestracja: 20 maja 2016, o 10:40
- Auto: Insignia
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2010
- Miasto: Gdańsk
- Otrzymał piwo: 13 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Zamiast Mikody przetestuj Rotingera HP. Na wielu forach ma dobre opinie. Może i w Insignii się sprawdzi.Dan pisze:No ja zimmermany oddałem miałem to samo co kolega na bozarto. Teraz mam brembo i po 12tkm juz biją wiec teraz kupuję wlasnie mikode bo mam bardzo dobre wspomnienia z vb z nimi. Wiem ze waga vb i insi to 2 różne bajki ale jak nie spróbujesz to sie nie dowiesz they say
-
mixer
- Nowicjusz
- Posty: 43
- Rejestracja: 8 lip 2015, o 12:31
- Auto: INSIGNIA B 2.0 4x4
- Kod silnika: A20NFT
- Rok produkcji: 2018
- Miasto: Szczecin
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Po kontakcie ze sklepem gdzie zakupiłem tarcze powiedziano mi, że muszę je odesłać w ramach gwarancji , raczej ta opcja odpada , bo znowu poniosę koszty, a znając życie tarcze odeślą z informacją że są proste. Na warsztacie demontaż 120zł , auto bez tarcz tez musi gdzieś stać , więc pewnie ze 100zł też warsztat weźmie , poźniej okres reklamacji to 14 dni -mam 2 dzieci-przedszkole i szkoła -codziennie auto potrzebne, jak wrócą z gwarancji wymienione czy te same to montaż kolejne 120zł-jak wymienione to i klocki trzeba kupić za ok 150-200zł .
Myślałem aby kupić zwykłe tarcze, zamontować z nowymi klockami, ale co zrobić z tymi reklamowanymi? pieniędzy nie zwrócą, w najlepszym wypadku wymienią. Pozostaje mi chyba z tym jeździć , nie jest to wielkie bicie, do prędkości 100km/g praktycznie nieodczuwalne , powyżej tej prędkości czuć lekkie bicie podczas hamowania.
Pojeżdże jeszcze ze 2 lata , może wymieni sobie te tarcze nowy właściciel jesli będzie mu to pzreszkadzało , auto ma obecnie 70 tys , za 2 lata będzie miało ok 80 tys przy roczniku 2010. Pozostaje mi się do tego przyzwyczaić i zapomnieć o tym drobnym problemie.
W przyszłości będę chciał mieć tez insignie tyle że ta nową co wyjdzie w 2017 roku , od 20 lat ja i moja rodzina preferujemy tylko OPLE
Myślałem aby kupić zwykłe tarcze, zamontować z nowymi klockami, ale co zrobić z tymi reklamowanymi? pieniędzy nie zwrócą, w najlepszym wypadku wymienią. Pozostaje mi chyba z tym jeździć , nie jest to wielkie bicie, do prędkości 100km/g praktycznie nieodczuwalne , powyżej tej prędkości czuć lekkie bicie podczas hamowania.
Pojeżdże jeszcze ze 2 lata , może wymieni sobie te tarcze nowy właściciel jesli będzie mu to pzreszkadzało , auto ma obecnie 70 tys , za 2 lata będzie miało ok 80 tys przy roczniku 2010. Pozostaje mi się do tego przyzwyczaić i zapomnieć o tym drobnym problemie.
W przyszłości będę chciał mieć tez insignie tyle że ta nową co wyjdzie w 2017 roku , od 20 lat ja i moja rodzina preferujemy tylko OPLE
- lcr
- Użytkownik
- Posty: 900
- Rejestracja: 21 sie 2016, o 23:49
- Auto: Insignia 1.6T
- Kod silnika: A16LET
- Rok produkcji: 2010
- Miasto: Ruda Śląska
- Postawił piwo: 5 razy
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
Ja do insigni w życiu bym nie kupił jakiegoś taniego gó...a. Za ciężkie auto, a opony i hamulce to Twoje bezpieczeństwo. Nawet jak mało jeździsz, a raz będziesz musiał awaryjnie zahamować...
Skoro samochód nie może stać to kup nowe tarcze, klocki, a tamte może uda się zareklamować i żądaj zwrotu gotówki, chyba najlepsze wyjście.
Skoro samochód nie może stać to kup nowe tarcze, klocki, a tamte może uda się zareklamować i żądaj zwrotu gotówki, chyba najlepsze wyjście.
-
kjk12
- Użytkownik
- Posty: 403
- Rejestracja: 3 mar 2015, o 05:45
- Auto: insignia
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2010
- Miasto:
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 7 razy
Re: Bicie kierownicy podczas hamowania tarcze BOZARTO GT
muszę zwrócić honor tarczą zimmermann sport okazało się, że osłona tarczy ocierała podczas hamowaniakjk12 pisze:A ja kupiłem Zimmermann Sport nawiercany i po przejechaniu 600 km lewy przód zaczął piszczeć, jak hamująca stara lokomotywa

