Witam, (2.0cdti, 160km, automat) temat poruszyłem już w innych postach, niestety nie otrzymałem odpowiedzi więc szukam dalej

od kilku miesięcy borykam się z problemem szarpania i gaśnięcia silnika. Wyeliminowane zostały już chyba wszystkie ewentualne przyczyny mechaniczne. Więc zostaje elektronika. Najprościej byłoby chyba brać lawete i jechać do serwisu ale mam dość daleko i nie ma pewności czy pomogą, więc działam na własną rękę ale już pomysłów brakuje. Mechanik zapytał kolegę mechanika, który kiedyś pracował w serwisie Opla czy ma jakieś pomysły bo jemu już zabrakło. Ten stwierdził, że bardzo możliwe iż padł sterownik silnika. Miewali takie przypadki i odsyłali to do innych speców zajmujących się wyłącznie komputerami, zdarzyły się problemy z lutami itp. Odnalazłem w internetach firmy zajmujące się naprawami takich układów i programowaniem plug&Play, czyli wysyłam części do nich A oni odsyłaja mi sprawną.
Teraz wybaczcie bo z zawodu zajmuje się budowaniem domów A nie samochodów więc moje pytania będą głupawe.
Czy moge "bezkarnie" odpiąć komputer i później go wpiąć ponownie?
Czy szyna CAN jest integralną częścią komputera czy to chodzi o te połączenie "wtyczkę " (w większości błędów pojawia się komunikat o błędzie magistrali danych lub nieprawidłowy sygnał)
Najczęściej błędy się pojawiają w module BCM i module hamulców, później w silniku ale to głównie jak silnik przestaje pracować.
Czy jest sens odsyłać komputer jeśli błędy pojawiają się w innych modułach?
Po ostatniej wymianie oleju sprawdzeniu miski, panewek, uszczelki smoka. Przejechałem 150km miałem cichą nadzieję, ze po prostu jakiś śmieć pływał w misce i zakłucał pracę czujnika i będzie już dobrze... i jeb znów to samo.