Przyczyna jest znana - i opisali ją na FB tunera EDS. Przy seryjnym oprogramowaniu skrzyni nie ma mowy, by na hamowni zbliżyć się do 260 KM/ 400 Nm. Co jednak nie znaczy, że nie są one dostępne. Już o tym wspominałem w innej dyskusji.
EDS odkryło, że seryjny program dostarcza pełną moc i moment TYLKO w położeniu pedału gazu wciśniętym do deski (czyli w pozycji kickdown.) Program EDS dla skrzyni AT8 otwiera tę możliwość także przy pełnym gazie bez wciskania kickdown.
Na hamowni auto musi być zmierzone na jednym biegu, z przełożeniem bliskim 1:1, w przypadku AT8 to jest VI. bieg. Ustawia się jeden bieg i ciśnie z niskich obrotów. Oczywiście nie można wcisnąć kickdown, bo wówczas skrzynia zredukowałaby bieg. Po przestawieniu dźwigni z D w położenie M będzie to samo - bo (przynajmniej w Insignii) wciśnięcie kickdown w trybie M też wyzwoli redukcję. Czyli nie ma sposobu, aby pomierzyć na hamowni auto z takim programem i cholera wie ile ono kręci z pedałem w podłodze.
A waga wyszła jak zwykle większa niż w papierach. Wg normy EU ileś tam GSi 2.0T Grand Sport to 1683 kg, ale norma uwzględnia bak pełny w 90% i kierowcę z małym bagażem jako 75 kg. Pomiar wyszedł 1666 kg bez kierowcy i z bakiem zapełnionym w 25% jesli dobrze usłyszałem. To 40 litrów mniej, czyli -30kg. Zatem na wadze powinno wyskoczyć ok. 1580 kg a nie 1666

Choć teraz nie bardzo kumam jak niby zważyć samochód w taki sposób jak na filmie - przecież nie ważyli dwóch połówek osobno. Jak dla mnie powinni naraz wjechać na 4 wagi, a nie najpierw jedną a potem drugą osią na tylko 2 wagi. Zatem te rezultaty chyba nie powinny się sumować tak jak oni to zrobili? Wówczas faktyczna waga ma szansę zbliżyć się do deklarowanej hmmmm.
M.