Od taka przygoda dzisiaj. W drodze do pracy opona przebita.
Na szczęście zestaw naprawczy i łatki załatwiły sprawę w 15 minut.
Szkoda tylko że to roczna opona zimowa a miałem wymienić tej soboty ale zabrakło czasu, na szczęście dalekich tras i dużych prędkości zimą nie robię aczkolwiek muszę się wybrać do wulkanizatora jak zmienię na letnie niech sprawdzi czy w środku nie jest uszkodzona już. Przejechałem chyba około 500 - 1000 metrów na flaku z prędkością do 15 km/h bo w korku.
Póki co powietrze trzyma.
IMG_20190408_165832.jpeg
IMG_20190408_165851.jpeg
IMG_20190408_165838.jpeg
IMG_20190408_165843.jpeg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.