Akurat musiałem przestawić Iśkę na ulicy o jakieś 50m. Wszędzie biało i gładko, w miarę pusto, to mówię - poślizgamy się.
Przy ruszaniu nie było większych problemów - kontrolka TC zamigała jak głupia, ale 4x4 dał radę - w połowie tych 50m hamulec w podłogę i tu zonk! Wszystkie ABS, EBD, ESP itp. co tam jeszcze jest zapewne zadziałały prawidłowo, ale hamowania praktycznie nie było.

Iśka stanęła o całą swoją długość za daleko - dobrze, że nic tam nie było.
Jednak z tymi dwiema tonami nie ma żartów, trzeba faktycznie pomyśleć o takim kursie bezpiecznej jazdy, bo rozpędzić się łatwo - a z zatrzymaniem już gorzej.
Pozdro.,
MxW.

