--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na Facebooku
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na FacebookuSzczeniackie zabawy = szkoda
- Robson_GDN
- Forumowicz
- Posty: 70
- Rejestracja: 16 kwie 2015, o 20:28
- Auto: Insignia ST Cosmo
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Gdańsk
- Otrzymał piwo: 2 razy
Szczeniackie zabawy = szkoda
Witajcie.
Przydarzyła się mi dziś niemiła sytuacja. Zostałem zaatakowany na ulicy, w trakcie jazdy, przez kilku gówniarzy a ich bronią były kule śniegowo-lodowe. W momencie jak przejeżdżałem, poleciało w moim kierunku kilka kulek, jedna trafiła w szybę, drugą dostałem w tylne drzwi od strony kierowcy. Zatrzymałem się i zacząłem ścigać jednego. Okazuje się, że jeszcze potrafię dość szybko biegać i dogoniłem szczyla, który towarzyszył tej grupie. Ten który trafił mnie w drzwi uciekł.
Obejrzałem auto i mam małe wgniecenie w drzwiach z tyłu, od strony kierowcy, średnicy około 4 cm. Na filmie, który nagrałem, widać, że ten którego złapałem nie miał z tym nic wspólnego. Reszty nie da się zidentyfikować z twarzy, jedynie po ubraniu.... Zadzwoniłem na policję, przyjechali, młody podał jedynie nazwisko osoby, która prawdopodobnie trafiła mnie w drzwi i jego niekompletny adres. Panowie policjanci spakowali młodziaka do radiowozu aby zawieźć go do rodziców etc. a mi kazali się stawić na pobliskiej komendzie w celu złożenia zawiadomienia o uszkodzeniu auta i ścigania sprawcy. Złożyłem zeznania i powiedzieli, że się tym zajmą. Mam kwit z policji, że odnotowali zgłoszenie itd.
Szkoda nie jest wielka, niemniej jednak widoczna i denerwuje mnie to.
Podpowiedzcie proszę co byście zrobili w moim miejscu. Nie mając na razie sprawcy i będąc ogólnie sceptycznie nastawionym do wyników dochodzenia, nie wiem co mam robić. Mógłbym to zgłosić do swojego ubezpieczyciela, żeby mi to naprawili, ale bez winnego rozliczone to zostanie z mojego AC, prawda? Gdybym miał delikwenta, mógłbym pociągnąć jego rodziców do odpowiedzialności z ich OC i nie martwiłbym się tematem. Co byście zrobili na moim miejscu?
dziękuję
Przydarzyła się mi dziś niemiła sytuacja. Zostałem zaatakowany na ulicy, w trakcie jazdy, przez kilku gówniarzy a ich bronią były kule śniegowo-lodowe. W momencie jak przejeżdżałem, poleciało w moim kierunku kilka kulek, jedna trafiła w szybę, drugą dostałem w tylne drzwi od strony kierowcy. Zatrzymałem się i zacząłem ścigać jednego. Okazuje się, że jeszcze potrafię dość szybko biegać i dogoniłem szczyla, który towarzyszył tej grupie. Ten który trafił mnie w drzwi uciekł.
Obejrzałem auto i mam małe wgniecenie w drzwiach z tyłu, od strony kierowcy, średnicy około 4 cm. Na filmie, który nagrałem, widać, że ten którego złapałem nie miał z tym nic wspólnego. Reszty nie da się zidentyfikować z twarzy, jedynie po ubraniu.... Zadzwoniłem na policję, przyjechali, młody podał jedynie nazwisko osoby, która prawdopodobnie trafiła mnie w drzwi i jego niekompletny adres. Panowie policjanci spakowali młodziaka do radiowozu aby zawieźć go do rodziców etc. a mi kazali się stawić na pobliskiej komendzie w celu złożenia zawiadomienia o uszkodzeniu auta i ścigania sprawcy. Złożyłem zeznania i powiedzieli, że się tym zajmą. Mam kwit z policji, że odnotowali zgłoszenie itd.
Szkoda nie jest wielka, niemniej jednak widoczna i denerwuje mnie to.
Podpowiedzcie proszę co byście zrobili w moim miejscu. Nie mając na razie sprawcy i będąc ogólnie sceptycznie nastawionym do wyników dochodzenia, nie wiem co mam robić. Mógłbym to zgłosić do swojego ubezpieczyciela, żeby mi to naprawili, ale bez winnego rozliczone to zostanie z mojego AC, prawda? Gdybym miał delikwenta, mógłbym pociągnąć jego rodziców do odpowiedzialności z ich OC i nie martwiłbym się tematem. Co byście zrobili na moim miejscu?
dziękuję
-
switek3
- Użytkownik
- Posty: 219
- Rejestracja: 18 paź 2015, o 17:19
- Auto: Insignia
- Kod silnika: A16XER
- Rok produkcji: 2011
- Miasto:
- Otrzymał piwo: 1 raz
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Ale wiesz, że to raczej długotrwała procedura - takie pociągnięcie rodziców do odpowiedzialności...
-
sonnenberg
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
zrobiłbym z AC, a potem regresem sciągnął kasę z obwinionego o ile takiego ustalą.
- Cinek
- Użytkownik
- Posty: 610
- Rejestracja: 27 kwie 2013, o 06:20
- Auto: Opel Insignia
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2012
- Miasto: Belgia, czasami Katowice
- Postawił piwo: 1 raz
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Przedmówcy mają racje, ale jeśli to jest wgniecenie bez uszkodzenia lakieru, to zapewne da się to wyciągnąć 
- Robson_GDN
- Forumowicz
- Posty: 70
- Rejestracja: 16 kwie 2015, o 20:28
- Auto: Insignia ST Cosmo
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Gdańsk
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Dzięki załogo, tak też myślałem, że bez ustalonego sprawcy za dużo nie zrobię. Jestem ciekaw czy policja zajmie się tematem czy kompletnie to oleją. Póki co czekam. Pzdr
-- 18 sty 2016, o 12:51 --
Koledzy,
ile mniej więcej może kosztować wyciągnięcie tego wgniecenia? Nie ma uszkodzenia lakieru, średnica około 4cm. Jak się stanie po kątem, w dobrym świetle to daje po oczach i podnosi ciśnienie....
-- 18 sty 2016, o 12:51 --
Koledzy,
ile mniej więcej może kosztować wyciągnięcie tego wgniecenia? Nie ma uszkodzenia lakieru, średnica około 4cm. Jak się stanie po kątem, w dobrym świetle to daje po oczach i podnosi ciśnienie....
-
starek
- Robson_GDN
- Forumowicz
- Posty: 70
- Rejestracja: 16 kwie 2015, o 20:28
- Auto: Insignia ST Cosmo
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Gdańsk
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Ok. Czyli nie za dużo. Czekam czy policja coś ustali i wtedy będę myślał. Dzięki
- Cinek
- Użytkownik
- Posty: 610
- Rejestracja: 27 kwie 2013, o 06:20
- Auto: Opel Insignia
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2012
- Miasto: Belgia, czasami Katowice
- Postawił piwo: 1 raz
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Co prawda Katowice, ale możesz popatrzeć na galerię zdjęć http://dufal.pl/
- IBZI
- Moderator
- Posty: 4617
- Rejestracja: 7 lis 2015, o 20:12
- Auto: Insignia 2.0
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2013
- Miasto: Gliwice
- Postawił piwo: 8 razy
- Otrzymał piwo: 42 razy
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Jak lakier nie popękał i masz to na płaskiej powierzchni, to praktycznie każdy lepszy blacharz Ci to wyciągnie. Porządne zakłady mają już na wyposażeniu sprzęt do tego celu, a nawet te mniejsze dysponują czymś w rodzaju Ding King'a. W poprzednim aucie miałem bardzo duże wgnioty po gradzie (wielkości kurzych jaj). Naprawa wyszła mi po 50 zł za punkt, ale miałem tak zrobione, że nawet pod halogenem nie było widać śladów.
- peja-1991
- V-ce Prezes ds organizacyjnych
- Posty: 4450
- Rejestracja: 24 kwie 2013, o 14:39
- Auto: Insignia
- Kod silnika: D16SHT
- Rok produkcji: 2019
- Miasto: Warszawa
- Postawił piwo: 3 razy
- Otrzymał piwo: 98 razy
- Kontakt:
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
W Warszawie od 100-150 zł - jest taki mistrz - Tomex z bezlakieru.pl
"Krytyk i eunuch z jednej są parafii
obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi" Tadeusz Boy-Żeleński
obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi" Tadeusz Boy-Żeleński
- Przemek80
- Forumowicz
- Posty: 93
- Rejestracja: 31 lip 2016, o 05:56
- Auto: Insignia
- Kod silnika: A20DTL
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Goerlitz
- Otrzymał piwo: 1 raz
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Odświeże temat. A co sądzicie o takim sposobie usuwania drobnych wgnieceń. Ktoś już próbował? https://m.youtube.com/watch?v=NTARm_Wze3M
- Engine
- Zapaleniec
- Posty: 4602
- Rejestracja: 14 wrz 2014, o 10:53
- Auto: BMW F10 525D xDrive
- Rok produkcji: 2015
- Miasto: Śląsk
- Otrzymał piwo: 8 razy
- Kontakt:
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Dobry patent, byle by ten sposób nie zniszczył lakieru
Wysłano z Sony Xperia Z3 przy użyciu Tapatalk
Wysłano z Sony Xperia Z3 przy użyciu Tapatalk
- Przemek80
- Forumowicz
- Posty: 93
- Rejestracja: 31 lip 2016, o 05:56
- Auto: Insignia
- Kod silnika: A20DTL
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Goerlitz
- Otrzymał piwo: 1 raz
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Nie sądzę aby zrobił szkody jeśli oczywiście podgrzewa się ostrożnie. Sprawdzę to za tydzień na błotniku lecz bez użycia opalarki / suszarki tylko przy użyciu gorącej wody. Jeśli się uda to dam znać 
-
slomko
Re: Szczeniackie zabawy = szkoda
Dobrze, że tylko się skończyło na zarysowaniach i zniszczeniach auta. Kierowcę tira z Lublina takie zabawy zaprowadziły do grobu.
Dzieciaki myślą, że życie to gra.
Dzieciaki myślą, że życie to gra.

