Może już po ptokach, ale jeśli nie, to polecam fiata bravo II 1.9 jtd.
Posiadałem takie cudo parę lat, właśnie przed insignią i generalnie sobie chwaliłem. Miałem rocznik 2007 czyli pierwszy wypust, jestem jednak fanem większych aut dlatego sprzedałem.
Co do zalet: SILNIK! - 1.9jtd 8v 120km, nie do zdarcia i dość zrywny, praktycznie się nie psuje, przez 3 lata spaliła mi się jedna świeca żarowa, poza tym tylko płyny i klocki, w 10. letnim aucie. spalanie 4,5-5,5l zatem jak na tę moc raczej bardzo w porządku, auto ładne, nie gnije, duży bagażnik i za 15k można kupić w zacnym wyposażeniu. Auto dobrze się prowadzi, a na miasto tryb wspomagania City robi robotę.
Za OC w pzu płaciłem 900zł z nw i ubezpieczeniem szyb.
Minusem może być dość sztywne zawieszenie w standardzie (a miałem zwykłą wersja, nie sport) mi nie przeszkadzało, ale jak czasem kogoś wiozłem to często zauważali. Auto również jest kiepsko wyciszone, ale po mieście raczej się tego nie odczuje, bo przeszkadza dopiero na autostradzie przy większych prędkościach. No i promień skrętu jak w omedze może irytować
