Przebieg duży nieduży, kwestia kto jak to odbiera. Według mnie jeździ się samochodem i "jego stanem techniczym", a nie przebiegiem. Ważne, żeby z silnikiem było wszystko okej. Jednak fakt jest taki, że w Polsce przyjęło się jakoś tak, że auto powyżej 200 tyś. km przebiegu nie wzbudzą takiego zainteresowania wśród kupujących jak takie z przebiegiem 100-150 tyś. km. Aktualnie moja Insignia ma 222 tyś. km przejechane. Kupiłem ją równo miesiąc temu kiedy miała 219 tyś. Ciekawe jaki przebieg będzie miała po roku użytkowania.Kwestia też jest tego typu kto jak używa samochodu. Bo może być przebieg 300 tyś. km i auto będzie jak nowe bo wszystko było robione i wymieniane na bieżąco itd., a drugie które będzie miało przykładowo 150 tyś. km przebiegu będzie bardziej wyeksploatowane od tego pierwszego.
Poprzednio miałem Passata B6, którego jak kupowałem miał przejechane 273 tyś. km i jakoś mnie ten przebieg nie przerażał jak wszystko było na bieżąco serwisowane (wpisy w książce, faktury itd). Obecnie jest użytkowany przez mojego tatę, aktutalny przebieg to 305 tyś. km i jakoś się tym nie przejmujemy. Mimo przebiegu i lat (2006 rok produkcji)każdy kto widzi ten samochód to nie daje jemu takiego przebiegu i tylu lat. Także jak dbasz tak masz
