Przyszły w końcu zamówione H&R, kompletne zawieszenie gwintowane:
Może dziś uda mi się rozpakować, to jutro dam zdjęcie rozpakowanych.
Chciałem jeszcze podsumować wczorajszą dyskusję na czacie dotyczącą chiptuningu w TuneForce w Poznaniu.
Niektórzy wyrażali swoje współczucie i troskę - dziękuję bardzo. Niektóre wpisy były trochę wyśmiewacze i szydercze, a nawet wulgaryzm się znalazł - tego nie skomentuję, nie ma czego.
Chipowanie Opli produkowanych do 2012 roku (do MY2012) robi każdy tuner w Polsce. Jest to opracowane i zajmuje do 3 godzin z hamownią, a są i tacy garażowi co bez hamowni robią.
Ople do 2012 to nie to samo co Ople od 2012 (od MY2013).
Nie można odnosić doświadczeń jednych do drugich. Popytajcie swoich tunerów, który z nich to robi?
TuneForce jako pierwsza firma w Polsce podjęła się zrobić tuning takiego Opla, czyli mojego.
Problem polega na tym, że komputer silnika jest zablokowany hasłami i aby była możliwość jakiejkolwiek ingerencji trzeba go odblokować.
Dość dużo info na ten temat jest tu:
http://opel-insignia.com.pl/viewtopic.php?f=17&t=13590
Dlaczego nie zaczęli wczoraj od hamowni serii? Ano dlatego, że byłaby to próżna robota, jeśli nie zdołaliby odblokować komputera. Zatem kolejność taka:
-odczytanie programu ze sterownika
-odblokowanie programu (wyciągnięcie haseł z programu)
-wgranie odblokowanego programu do sterownika, ale bez modyfikacji
-dopiero teraz jesteśmy w punkcie startowym tak, jak w autach sprzed 2012 roku
-hamowni serii na odblokowanych programie
-strojenie programu i hamownia do uzyskania satysfakcjonujących wyników
Wczoraj, jak wyjeżdżałem po 17:00 z Poznania mieli odczytany program i był w trakcie dekodowania haseł.
po 20:00 dostałem info, że program jest zgrany i dziś będą testować, czyli postęp jest
Także nie było najmniejszego sensu wracać moim Oplem do domu, aby dziś rano znów jechać. Wolałem samochód zostawić a wrócić zastępczym.
No i podsumowanie. Od początku Pan Grzegorz z tuneForce mnie uprzedzał, że nie wie ile czasu to zajmie, że jest to pierwszy Opel z MY2013, że może także się nie udać. Może ktoś zapytać to po co Ci to, robić ze swojego samochodu królika doświadczalnego?
Opowiem tak, bo lubię wyzwania, lubię eksperymentować, w przy okazji mam też spory rabat na usługę, choć to nie najważniejsze.
To jak w pokerze, TuneForce położył na stole swoją reputację ogłaszając publicznie, że robią już te Ople.
Słabi gracze powiedzą pass, ja wyrównuje stawkę i mówię sprawdzam.
A teraz trzeba dać im czas niech potwierdzą swoje karty.
