Słychać pracujący wentylator w fotelu ale niestety nic nie czuć.
Moja poprzednia Insignia była z drugiej ręki z przebiegiem 140kkm i tam wentylowanie było odczuwalne, nie robiło szału ale było odczuwalne (oczywiście jak fotele były czyste
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na FacebookuSamochód ma 4,4kkm, więc brudu nie ma zbyt wiele ...... w poprzedniej Insigni problemy zaczęły się przy 150kkm i złym zastosowaniu środków czyszczących ale po przeczyszczeniu było ok
To ciekawe, w moim FL'u żadne z tych zjawisk nie występowało. Nigdy nie było "przeciągu". Powiedziałbym nawet, że było raczej delikatne. Jak wsiadłem do rozgrzanego auta w lecie, to zacząłem czuć chłodzenie dopiero po pewnym czasie. Cały czas przez 3 lata od nowości działało tak samo, degradacji nie zauważyłem. Tapicerka to była tańsza perforowana. Ale kiedyś jak włączyłem po kryjomu koledze Włochowi, to po chwili zaczął się macać, bo myślał, że się zlał.
może w tym być dużo racji, potestuje rozwiązanie w konfiguracji z nawiewem na nogirataj73 pisze: ↑24 wrz 2018, o 09:42Jeżeli używacie klimy w trybie auto to efekt wentylacji siedzenia będzie słaby. W upały na auto prawie wcale nie leci zimne powietrze na nogi , a to właśnie z nad podłogi wiatrak ciągnie powietrze. Przy ustawieniu manualnym jest dużo bardziej odczuwalny efekt chłodzenia, szczególnie pleców choć tylko na 3 biegu. 1 i 2 bieg nic nie wnoszą![]()