Nie okaże się, bo do znudzenia można powtarzać, że bez zdjęcia fabrycznego ograniczenia max mocy i momentu przy położeniu pedału gazu na pierwszym oporze, pomiar nie pokaże maksymalnych parametrów. Trzeba by jechać z wciśniętym pedałem poza zapadkę, a to zawsze wyzwala kickdown, więc na hamowni jest to niewykonalne.
Insignia GSi po lifcie ma silnik 230 KM i 350 Nm. Testy drogowe pokazują dla niej:
80-120 km/h 4.7-4.8 sek.
100-160 km/h (międzyczas) 10.7 sek
0-200 km/h 35 sek.
Insignia 2.0T przed liftem miała 260 KM i 400 Nm. Na hamowni udaje się zmierzyć mniej - zwykle w okolicach tego co prezentuje nowy silnik po lifcie (230 KM). Jednak w testach drogowych
80-120 km/h 4.2-4.4 sek.
100-160 km/h (międzyczas) 9.3 sek.
0-200 km/h 27.6 sek. (średnia z 4 różnych testów)
Nie wchodząc w dyskuję na ile są to "mocno średnie" osiągi, to jednak różnica w tych +30KM jest zauważalna.
P.S. Fajny test GSi 230 KM z BMW 430i (RWD bez sportowego dyfru.)
https://www.auto-motor-und-sport.de/tes ... che-daten/
BMW lepiej przyspiesza, ale w slalomie Insignia nieco lepsza!
Co ciekawe, mniejsze BMW, bez napedu 4x4, jest od "ciężkiej" Insignii 4x4 jeszcze o 60 kg cięższe! BMW jest bardzo ciężkie. Po dodaniu 4x4 i sportowego dyfra wyjdzie jakieś 1800 kg. A mówi się, że Ople takie krowy. Jednak duża masa własna nie przeszkadza BMW lepiej przyspieszać - przekazanie napędu w BMW jest bardzo efektywne, a w Oplu tradycyjnie duże straty.
M.