Okey, dzisiaj problem sam się chwilowo rozwiązał. Szuwaks nalany, zobaczymy co będzie.
Informacyjnie, aby licznik przestał odliczać musi nie wystąpić błąd przy określonych warunkach. Jakich? Nie mam pojęcia
Niemniej w torque jest coś takiego, jak emissions readiness s/ DTC. Jest to ni mniej ni więcej jak informacja dla diagnostów w USA, że w aucie błędy od DPF i innych sond lambda nie zostały usunięte przed badaniem. Wszystkie wskazanie tych testów zeruja się przy każdym usuwaniu błędów. Aby aktywowały się na nowo, trzeba wyjeździć w odpowiedni sposób określona liczbę tzw drive cycle. Każda marka ma inne. I u mnie licznik zaczął być na nowo widoczny w momencie, jak został zakończony test scr/NOx. Oczywiście nie jest to w pełni celowe działanie europejskich inżynierów Opla, żeby zaczęło to działać jak jakis test na rynek amerykański zostanie spełniony. Raczej połączenie dwu funkcji.
Niestety, przez mała / bardzo mała liczbę silników ZS w USA, nie znalazłem nigdzie drive cycle dla samochodów GM, więc to że warunki zostały spełnione to raczej przypadek. Przejechałem ponad 200 km po różnych drogach, zaś self test został zakończony w korku w mieście. Prawdopodobnie jest to też powiązane z testem NOx oferowanym przez GDS2 , o czym wspominał mi Mazmarcin. Ale pewności nie mam. Póki co układ zostaje po staremu, ale raczej jego żywot w moim aucie jest przesądzony
