HAHA, tak - paznokcie całe.
Jeśli mam mieć zwyżki AC kilkadziesiąt złotych to chyba tak chcę , tzn wykorzystać to. Zaraz będę chyba dzwonić w tej sprawie gdzie trzeba.
Gdzie baba się spieszy tam diabeł się cieszy, nie??

miałam 15 min aby dojechać 30km dalej i nigdzie nie dojechałam
Zgłosiłam z AC, jutro opiekun jakiś przybędzie. Źle zrobiłam bo powinnam na Assistance dzwonić, ale w stresie dzwoniłam w miejsca gdzie mi pomogą, poradzą. Odebrało dwóch mężczyzn na których mogę liczyć w tym kierownik mojego serwisu i on przysłał lawetę, ale ten akurat serwis nie współpracuje z PZU, więc no już mam stresy. (a mąż nie odebrał telefonu

) Mam stresy, bo wyliczy ktoś moją szkodę i wyśle mi kasę na konto, a ja na tę chwilę mam zamówione nowe opony, nie wiem jak z felgami i nawet nie wiem gdzie zakupić nowe jak coś i jaki to koszt. Jutro dopiero się dowiem jak Iśkę zdejmą z lawety czy one są proste. No mam nadzieję że są bo stanęłam jak jeszcze gwizdały, ale potem musiałam jednak z 15 metrów jechać do tyłu na tych felgach aby laweta się zmieściła bo stanęłam na końcu zatoczki przystanku aby nikomu nie przeszkadzać. Gdybym zgłosiła z Assistance to może czekałabym na lawetę dłużej ale bym wróciła zastępczym a tak będę sobie tuptać teraz

ciągle się uczę
