no z tym przysłówkiem to nie wiesz..
że co? że blachara jestem? co do porsche czy ferrari to bym musiała bogatego faceta poszukać, fakt
ale toyotę czy tą lepszą toyotę mogłabym już sama mieć.. na kocura to nie wiem czy bym wyciągnęła, ale kocury też są fajne.
Igor, przewinąłeś? nakarmiłeś?
Ja tam wolę blachy niż małe dzieci- zawsze wolałam
no ja bym w życiu za tyle nie robiła, mogłabym nabałaganić gratis co najwyżej











