Może jak założę swój temat to będzie szansa na to, że Opel zostanie ze mną dłużej
Nie lubię długo trzymać jednego wozu, ale trafił się zadbany egzemplarz i szkoda mi się go pozbywać.
2011, 2.0 160, OPC line. 300tys nalotu.
W zasadzie jak większość innych Opli.
Na razie przejechane jakieś minimalne wartości bo na codzień mam grata w benzynie - za blisko do roboty żeby opla targać.
100% seria, jak się zbiorę to na pewno zagości wirus, bo kuni nieco mało
Po serwisie i przeglądzie pieca, panewki bez żadnych oznak zużycia, nowa uszczelka smoka, nowy rozrząd, oleje, filtry. Podstawa.
Wczoraj przeszedł przeglad - Na analizie spalin zerowe wartości zadymienia. Diagnosta zdziwiony na stan podwozia, nadwozia i brak wycieków przy takim przebiegu
Oczywiście już miała być sprzedana nieraz, ale jakoś mi się szkoda jej pozbywać.

