Rok użytkowania, prawie 40 000 przejechane, kilka słów o samochodzie.
Konfiguracja bez zmian, żadnych wielkich modów w samochodzie, ze względu na brak chęci wykupu za 10 miesięcy.
Zaskoczenie, pierwszy Opel i naprawdę daje radę, najpierw pozytywy:
1. Insignia mega komfortowa, dość dużo latam w trasach. Fotele pomimo, że nie są tymi z najwyższej półki dostępnych w tym modelu zrobiły robotę. Brak bólu pleców, bardzo dobre ustawienia, odpowiednia twardość, nawet Sporty w BMW E39 nie mają podejścia, a do tej pory uważałem je za wzór. Zawieszenie idealnie zestrojone, po pozbyciu się stukania z tylnej osi, jest cisza i idealny komfort (trochę tyl za mocno skacze na na spiących policjantach - takie odczucia dzieci).
2. Światła - matkoo każdy producent powinien stąd brać wzór. Przyjemność jazdy w nocy jest nieporównywalna do wszystkich poprzednich samochodów. Te reflektory to skarb, to jest ten element, który mógłby mnie pzekonać, żeby zostać przy tym modelu.
3. Wygłuszenie. Daję na plus, chociaż uważam że mogliby sie postarac jeszcze trochę bardziej. Szumy nie przeszkadzają w trasach. Nie trzeba drzeć ryja podczas podróży do zestawu głośnomówiącego, pomimo, że on jest mizerny.
4. Silnik - mały, nie jest demonem prędkości, ale naprawdę całkiem żwawy, nawet pomimo cięzkiej budy jaką musi uciągnąć. Totalnie bezobsługowy, wymaga tylko wymiany oleju oraz regularnie zaworu par paliwa, który po około 20 000 zaczyna cykać i mocno irytuje na postoju. Tani w obsłudze.
A teraz trochę wad:
1. Skrzynia - dramat, dramat i jeszcze raz dramat. Słabo wybiera biegi, kiepskie przełożenia, czasem trzeba się posiłować. Czuć, że tuaj Opel się nie przyłożył. Nawet Ford Focus na głowę bije ten cud mechaniki.
2. Sprzęt grający z najniższej półki akurat w moim egzemplarzu. Rozłącza się z BT, zacina się, zawiesza do tego stopnia, że od czasu do czasu trzeba restartować poprzez rozłączenie akumulatora. Zestaw głośnomówiący to chyba najtańsza Chińska półka, przenosi drgania samochodu, burczy, nie zawsze wykrywa telefon. Sporo do poprawy, ale nie wymagam ideału - ktoś skonfigurowął najtańszy, to zachowuje sie jak najtańsza opcja
3. Wykończenie - pomimo naprawdę przyjemnych materiałów, grubych, miłych w dotyku, nie smierdzących na słońcu - trzeszczenie to jakiś dramat. jak złapiesz jedno, pojawi się drugie gdzie indziej, pzy podciągnięciu basów, drgania tapicerki nie pozwalają cieszyć sie muzyką. Do poprawy
Generalnie fajny pojazd za rozsądną cenę, bez wodotrysków, bez większych potknięć (no może poza skrzynią). Do codziennego przemieszczania się i niezastanawiania czy czeka Cię dziś awaria. W trasie demonem prędkości nie zostanie, ale 180 nie wymaga od niego dużego wysiłku. Spalanie całkiem niezłe, wygoda ponad przeciętna, z tyłu miejsca dla dzieci jak na sali bankietowej.
No i stylistyka tego samochodu naprawdę pomimo upływających lat pozwala cieszyć oko. To pewnie mocno subiektywne zdanie, ale ta wersja nadwozia po prostu jest ładna!
Zmianie uległy tylko felgi i tak już pozostanie
