Tak, założyłem w zeszły weekend jak udało mi się chwilę czasu znaleźć.
Całość zajęła 4 godziny od startu do końca, nauczyłem się przy okazji słynnego 15minutowego zrzucania zderzaka (najpierw próbowałem rzeźbić od frontu przez otwory). Trochę szczegółów praktycznych.
1. Koniecznie trzeba sprawdzić kostkę z kablami happyfoga bo u mnie się machneli i pin z masą był brany nie z 5tki bodajże ale tego pod spodem (źle Hans włożył we wtyk).
2. Wiązki spodem po zderzaku od wewnętrznej strony w peszlach (7,5mm, trzeba dokupić około 4m - ja wziąłem 6m i zostało zapasu), potem do góry koło lewej lampy i pod akumulatorem i zbiorniczkiem płynu chłodzącego w kierunku wejścia do kabiny.
3. Trzeba wyjąć ECU, akumulator, poluzować i przesunąć zbiorniczek płynu żeby dostać się do wejścia pod deskę i tego się nie przeskoczy, to jest zasadnicza część roboty.
4. Ja do kabiny wszedłem z dwoma przewodami sterowania nie sugerowaną przez nich gumową "jopką" do obcięcia tylko białą plastikową klapką obok (bo nijak nie miałem jak podejść z czymś ostrym żeby tą gumę ściąć a nie chciało mi się iść na górę po skalpele)
5. Minus (masę

) zasilania lamp (pozostałe dwa przewody) przykręciłem do punktów montażowych na lewym kielichu (są bodajże trzy śruby do których już są doprowadzone minusy z instalacji, jest wygodnie i elegancko tam się "dokręcić"
6. Robota w kabinie to czysty relaks, całkowicie wystarczają dołączone w komplecie szybkozłączki.
7. Fabryczny przełącznik świateł na dwa guziory halogenów działa od razu, łącznie z zapalaniem lampki przodu na desce - super sprawa.
Całkowity koszt wyszedł nieco poniżej tysiąca, z czego ~450 moduł (w komplecie okablowanie), ~500 komplet lamp z maskownicami w chromie (używki), reszta na drobiazgi typu żarówki (16 za dwie najtańsze, philips to 50 za sztukę!), peszel, fabryczne śruby i zatrzaski z ASO (4x wkręt torx chyba 20 albo 25 z płaskim kołnierzem + 4x plastikowa pomarańczowa nasadka zatrzaskowa) i przełącznik świateł na dwie pozycje halogenów (oczywiście używka).
Efekt elegancki, satysfakcja 100%, ręce uwalone po łokcie (i to tylko dlatego że po zakupie niedawno było mycie komory silnika więc było dość czysto

)
Jakby ktoś potrzebował pytać o jakieś detale to atakujcie śmiało.
Happyfog pozwala - poza oczywiście używaniem lamp w celu oświetlania drogi - na używanie ich do doświetlania zakrętów i WTTC czyli zapalenie na 10 (lub 20, 30 - konfigurowalne) sekund po dwukrotnym przyciśnięciu otwierania lub zamykania samochodu pilotem.