@Dokia
Znam tego Shella... To jest na wysokości Dęblina, przy nitce S17 do Warszawy. Za każdym razem na niego zjeżdżam, jest pusty i korzystam z toalety tam, a nie ~ 20 minut wcześniej na wiecznie zatłoczonym BP z McDonald'sem przed rozjazdem na S12. Nie tankuję, ale oddaję ciecz
Mamy z żoną zeń osobiste wspomnienia i wyrzuty sumienia. W lutym 2023 zjechaliśmy tam po raz pierwszy, wioząc naszą dopiero co zabraną ze wsi kotkę. Pierwszy raz wieźliśmy kota autem, w ogóle obawialiśmy się co to będzie, bo ja z tych uczulonych, ale wyszło że ją zabieramy. Na tamtej stacji zjechaliśmy, żeby ją obsłużyć - w sumie jedyny raz z kotem do toalety. Potem takich podróży było sporo i już zawsze bezobsługowo. Ale wracając do tamtego wieczoru - przejęci własnym kotem nie zrobiliiśmy tego co wówczas powinniśmy. Na parking przy tym Shellu przyszedł kot w kiepskim stanie, z widocznymi ranami, zaczął do nas miauczeć, a my zagryźliśmy wargi i, skupiając się na tym że musimy dowieźć naszą koteczkę, nie pomogliśmy mu. Los sprawił, że od tamtego czasu przeznaczyliśmy mnóstwo czasu, wysiłku i pieniędzy na pomoc bezdomniakom, a nawet przy okazji podróży woziliśmy "pasażerów" do adopcji. Ale wówczas tamtego biedaka zostawiliśmy bez pomocy... Zawsze już na tym Shellu będziemy go wspominać i mieć do siebie wewnętrzną pretensję. Naszej kotki też już z nami nie ma, była za bardzo chora i odeszła podczas operacji. Pustkę po niej wypełniła jej córka z wnuczkami i jeszcze "ciocia"... Tłok się zrobił. A ja wyciszyłem uczulenie, jakimś cudem
natomiast sama S17 jest dla mnie OK, ale wolę S7. S17 ma miejscami dziwny przebieg, wymagający lekkiej korekty, tak jakby coś im się nie spięło przy budowie. Natomiast S7 od Płońska jest bajka - idealne łuki. Tyle że z kolei na niej mam to uczucie pustki, jakie Ty odczuwasz na S17. No i stara "17" - Piaski - Tomaszów - znam ją dobrze od 20 lat, ale mam już dosyć. Bardzo się zatłoczyła. Do tego po zeszłej zimie dziury, bylejak zalepione... Czekam na eSkę, której budowa rusza.
M.