jakiś czas temu padł mi akumulator i nie mogłem odpalić auta, myślałem, że to może któryś z bezpieczników/przekaźników i wyjmowałem każdy po kolei. Podejrzany wydawał mi się przekaźnik który zaznaczyłem na czerwono (0246, numer katalogowy). Auto chwilę jeździło bez niego, świecił się błąd komputera z kluczykiem i auto nie działała wskazówka temperatury. Kupiłem taki sam używany przekaźnik, ale od czasu wyjęcia auto dziwnie się zachowuje.
Po odpaleniu auta co jakieś 20 sekund załącza się wentylator na 5 sekund i miga kontrolka samochodzika z kluczykiem, potem wentylator zwalnia i błąd znika. Problem występuje cały czas niezależnie od tego czy auto jest zimne czy nagrzane. Ze skrzynki bezpieczników pod maską słychać tykanie jakby któryś przekaźnik się zwierał, ale sprawdzałem multimetrem i wydają się być ok. Ma ktoś jakiś pomysł? Bezpieczniki wentylatora (nr 42 i 45) są ok. Termostat dzisiaj wymieniony, nic nie pomogło




