Post
autor: wassermann » 9 wrz 2017, o 21:51
Jeśli wymienione na nowe, to czym się przejmować? U mnie wymiana była przy 20 tys. km (!!!) choć z innego powodu. Ale przynajmniej po wymianie da się jeździć tym autem w korku, bo pierwsze sprzęgło brało ostro (bardzo krótki efektywny zakres), źle się ruszało, a stuki przy pracy sprzęgłem były słyszalne już przy odbiorze i widziałem biuletyn, że w 2.0T to nie podlega naprawie. Nie wiem jak diesle, ale 2.0T manual wymaga specyficznego wyczucia. Ja już je mam, ale jakby wsadzić za kółko kogoś ze słabym wyczuciem i brakiem refleksu, to pewnie odstawiałby kangury i gasił motor. Mi wprawdzie to się nie zdarzyło, ale za cenę ogromu pracy lewą nogą, zupełnie nienormalnej, tym bardziej w nowym aucie.
M.