Problem następujący - dzisiaj rano wziąłem się ponownie za rozebranie fotela kierowcy w celu wymiany maty grzewczej. Zgodnie z procedurą - odkręcenie fotela, uniesienie, zdjęcie maskownic, odpowiednie ustawienie, rozłączenie masy akumulatora, a następnie rozłączenie napinacza i dużej wtyczki fotela.
Po naprawie fotel włożony i zamontowany odwrotnie, tj. podłączone wtyczki, następnie akumulator i ustawienie różnych dupereli.
Efekt jest taki, że auto nie odpala
Ktoś ma jakieś pomysły? Bo jestem unieruchomiony w dość niewygodnym miejscu na weekend
Pozdro


