--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 30% dla ICP - LINK
--------------------
----------------Obrazek Zobacz nasz portal klubowy ---------------Obrazek Polub naszą stronę na Facebooku ---------------Obrazek Dołącz do naszej Grupy na Facebooku

Czechy a obowiązkowe wyposażenie

...na tematy kwadratowe i podłużne
Zdzich
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 11 wrz 2017, o 20:54
Auto: Zafira C
Kod silnika: A20DTH
Rok produkcji: 2012
Miasto:
Postawił piwo: 1 raz
Otrzymał  piwo: 1 raz

Re: Czechy a obowiązkowe wyposażenie

Post autor: Zdzich » 18 kwie 2018, o 11:31

Z linką holowniczą to prawda, natomiast z kołem zapasowym (dojazdowym) nie do końca. Wystarcza także zestaw naprawczy, w Czechach auta są też sprzedawane z tym zestawem . Na Słowacji kamizelki powinny być pomarańczowe lub zielone bo żółte używa policja .

eMGie
Użytkownik
Posty: 127
Rejestracja: 21 lut 2018, o 09:50
Auto: Insignia ST manual
Kod silnika: A20DT
Rok produkcji: 2014
Miasto: Gdańsk
Otrzymał  piwo: 1 raz

Re: Czechy a obowiązkowe wyposażenie

Post autor: eMGie » 18 kwie 2018, o 19:04

Bez koła zapasowego, najlepiej pełnego, to ja już za granicę nie pojadę, Dwa lata temu padł mi wentyl w VC na autostradzie we Włoszech w sobotę pod wieczór. Na szczęście miałem dojazdówkę, bo jak bym miał tylko zestaw naprawczy, to linka holownicza przydała by się do czegoś innego niż holowania :-) Znalezienie czynnej wulkanizacji zajęło mi ze 2h, bo w okolicy nie było żadnego większego miasta, a miałem do przejechania jeszcze z 600 km. Opona była do wyrzucenia, felga na szczęście mocno nie ucierpiała. Na szczęście Włosi to naród podobny do Polaków, tylko bardziej życzliwi ;-) więc koleś załatwił mi od jakiegoś swojego kolegi identyczna używaną oponę, pojechał po nią skuterem, bo czym innym :-) Z całą operację zapłaciłem 40 eur. Teraz mam w bagażniku pełny zapas i zestaw naprawczy, co mi szkodzi :-)

carvertical VIN check
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rozmowy różne...”