Mnie osobiście rozwala bezsensowne czasem umiejscowienie fotoradarów, już nawet niekoniecznie chodzi o miejsca co o ilość na danym odcinku. Mieszkam w Augustowie, dość często muszę latać do Białegostoku,- to jest odcinek 86km na którym mam 7 tych fotoradarów i kilkanaście nieoznakowanych latających to tu to tam. Hardcorowy odcinek.
Natomiast na drodze ode mnie do Wrocławia (czyli 700km) mam aż JEDEN fotoradar przed Łomżą i to wszystko.
Naprawdę , jakoś nie widzę logicznego sensu.
Faktem jest, że na naszych drogach tu na podlasiu od wała ruskich, ale nasi i tak ich tam niezbyt czeszą - celnicy i owszem, ale czy foty z tych fotoradarów ruscy dostają to nie wiem.
Oczywiście, mimo, że znam "swoje" fotoradary, to nie obywa się bez wtopy. W lutym wyzerowały mi się punkty za fotkę z tej jednej fotobudki, bo jakoś się zagapiłam i mi przysłali z wynikiem 75km/h. Co najśmieszniejsze to te fotki z tych ich fotobudek przysłane prze ITD jawnie sugerują że to tylko biznes budżetu naszego cudnego kraju... bo albo przyjmie się punkty albo zaznaczy się że zapłaci się jeszcze 500zł i wtedy bez punktów

to też tak jakby nielogiczne i wszystko na rządowy rachunek w Opolu
Ale moje "podlasie" mam ogarnięte co do nieoznakowanych oraz ITD i ściągę zawsze przy sobie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.