--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 30% dla ICP - LINK
--------------------
----------------Obrazek Zobacz nasz portal klubowy ---------------Obrazek Polub naszą stronę na Facebooku ---------------Obrazek Dołącz do naszej Grupy na Facebooku

Co jakiś czas auto nie chce odpalić.

ODPOWIEDZ
mefju00
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 26 sty 2025, o 21:26
Auto: Opel Insignia
Kod silnika: A20DTH
Rok produkcji: 2014
Miasto: Olsztyn

Co jakiś czas auto nie chce odpalić.

Post autor: mefju00 » 27 sty 2025, o 13:45

Witam, posiadam Opla Insignię 2.0 CDTI 163 km z 2014 roku i mam pewien problem, który pojawił się w przeszłości i wystąpił może 2-3 razy do tego czasu, a teraz występuje od kilku dni, a mianowicie raz auto odpala, raz nie, tzn. po przekręceniu kluczyka w stacyjce pojawiają się kontrolki, które gasną i następnie przekręcam kluczyk, aby odpalić auto i kontrolki gasną, a pojawia się odgłos jednorazowego cyknięcia, następnie kluczyk wraca do poprzedniej pozycji i znów pojawiają się wszystkie kontrolki na desce, które po chwili znikają, radio, światła, wszystko gra.

Akumulator to Bosch S4 010(740A, 80Ah), rok produkcji to listopad 2022.

Problem pojawił się gdzieś w maju, jak chciałem odpalić auto kolegom na kable, był to chyba diesel, który był całkowicie rozładowany, nie działały tam światła ani nic. W dodatku podłączyłem te kable, gdy moje auto było wyłączone. Po podłączeniu kabli odpaliłem swoje auto i wydarzyło się dokładnie to samo, co teraz i to był 1 raz kiedy właśnie coś takiego się stało, czyli kontrolki się pojawiają, znikają i słychać cyknięcie. Wtedy odpiąłem kable, pomodliłem się do boga, podłączyłem i auto chyba po jakimś czasie samemu odpaliło, potem pamiętam, że następnego dnia było to samo, pamiętam, że wtedy odpiąłem chyba klemy i znów je podłączyłem i jakoś auto odpaliło, a potem kilka dni chyba był spokój i znów auto nie chciało odpalić i znów samo z siebie odpaliło, przeważnie właśnie po odłączeniu klem i przeczyszczeniu ich auto jakoś odpalało.

Od piątku(17.01) ok. godziny 18 do poniedziałku(20.01) rano ok. godziny 7 auto stało na zewnątrz, na parkingu i nie było ruszane, czyli no stało ok. 2,5 dnia, w poniedziałek wszystko było zamarznięte, więc w nocy było dość zimno i auto odpaliło na strzała, przejechałem ponad 70 km, potem pojechałem gdzieś do sklepu i wszystko było git, a pojechałem do galerii i wracam do auta i nie odpala. Jakiś kolega był pomocny i podłączył kable i kurcze odpalił.

Ogólnie teraz w środę też nie odpalał, podłączyłem prostownik, po jakimś czasie miernik pokazywał napięcie ok. 13 V, podłączyłem klemy i nie odpalał, pojawił się komunikat o otworzeniu i zamknięciu szyb, jak zawsze się chyba dzieje podczas właśnie odłączenia klem od akumulatora, sprawdziłem znów napięcie i pokazywało gdzieś 12,1 V i auto odpaliło.

W piątek rano zbadałem miernikiem napięcie po nocy, to było 12,1 V i nie odpalał, odłączyłem klemy, wyczyściłem papierem ściernym klemy i bieguny, jakoś to wytarłem z tego syfu i miernik pokazywał napięcie na akumulatorze 12,45 V i znów to samo, podłączenie klem i auto odpaliło, pojechałem do sklepu, wróciłem, zgasiłem auto, chciałem odpalić i od tamtego czasu nie odpala.

Już nie wiem, co się dzieje, bo z logicznego punktu widzenia, skoro byłby to akumulator, to w poniedziałek rano po 2,5 dnia na mrozie nie powinien odpalić, a odpalił na strzała i w dodatku przejechałem 70 km ponad, gdzie 30 km to była droga ekspresowa, w dodatku po podłączeniu prostownika i doładowaniu auto nadal nie odpalało, dopiero jak postukałem młotkiem, ale no z drugiej strony pali na kable.

Dodam, że napięcie, jak patrzyłem, jak auto chodzi bez świateł, radia itd., to ma napięcie ok. 14,3-14,4 V, a podczas rozruchu nie spadało napięcie poniżej 11 V.

Dodam również, że w piątek akumulator włożony do auta miał napięcie ok 12.1V, po wyjęciu go z auta i postawieniu na podłodze, miernik pokazywał już 12.44V

Kolejna sprawa, może również być kluczowa, to czasami przygasa światełko na desce rozdzielczej, które podświetla temperaturę wody i czasami również przygasa podświetlenie obrotomierza, ale tylko na cyferkach 40,50,60.

Jeżeli to akumulator, to czy jest sens w naprawianiu go prostownikiem z funkcją naprawy i dolewaniem wody destylowanej, czy lepiej po prostu zaopatrzyć się w nowy?

W przeciągu kilku dni na 100% oddam auto do elektromechanika, ale może do tego czasu jakaś mądra głowa doradzi mi, co to może być lub czego oczekiwać po spotkaniu z elektrykiem.

Bardzo dziękuję każdemu, kto przeczytał cały ten wywód i jeszcze bardziej jestem wdzięczny za odpowiedzi,
Pozdrawiam.

Bzyk
Forumowicz
Posty: 62
Rejestracja: 13 maja 2023, o 08:25
Auto: Insignia
Kod silnika: A20DTH
Rok produkcji: 2014
Miasto: Radzyń Chełmińsk
Otrzymał  piwo: 3 razy

Re: Co jakiś czas auto nie chce odpalić.

Post autor: Bzyk » 27 sty 2025, o 17:23

Sprawdź masę silnika.

carvertical VIN check
ODPOWIEDZ

Wróć do „Elektryka”