posłałem VIN na PRIV'a... (a coś z DIXI jest nie tak?)
A z doświadczenia ma ktoś jakiś punkt odniesienia, czy 150kkm to na ten silnik - to dużo? mało?
Wiem, że głównym wyznacznikiem jest sposób traktowania auta przez dotychczasowego właściciela ale mając nadzieję, że go nie katował - to objeżdżę nim parę lat?
Wiem, że pewnie patrzycie na mnie jak na wariata ale przerabiałem to w aktualnym aucie zaraz po kupnie...
Jutro postaram się posłuchać, czy nie gwizda turbina...
A nie napisałem wcześniej, że to automat... na coś specjalnie zwracać uwagę?
Są różnice w pracy na zimnej/nie dogrzanej/ciepłej skrzyni?
jaromat pisze:To się tal mówi, ja bym wybrał starą jednostkę 3.2V6 bez turbo jak by była dostępna, auto mi cyka od początku, w serwisie nic nie stwierdzono, przy zamkniętej masce nic nie słychać.
Taki urok widać tego motoru - poza tym dźwiękiem, który mnie zaskoczył - reszta brzmi zdrowo.

Może niepotrzebnie panikuję ale pierwsze wrażenie było dziwne - taaaaki malusi silniczek i coś w nim cyka - pewnie chorusiany bidula
Nie wiem jeszcze jak to jeździ i jak powinno jeździć.
Opiszę wrażenia jak tylko się nim przejadę.
2.8 - to zapewne sprytny silnik i z tego co czytałem to V-ka i 6 cylindrów?
Ale... ponoć drogi w eksploatacji / ewentualnym serwisie...
Wystarczy mi 2.0T i 250KM ważne, żeby nim bezstresowo pojeździć - nie mam żyłki sportowca ale jak jest miejsce to lubię troszke przycisnąć...
To będzie pierwsza benzyna w rodzinie (do tej pory: 1.9TDI AUDI, 1.5DCI RENAULT, 2.2DCI RENAULT, 3.2CDI MB, 5.0TDI VW).