--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------Obrazek Zobacz nasz portal klubowy ---------------Obrazek Polub naszą stronę na Facebooku ---------------Obrazek Dołącz do naszej Grupy na Facebooku

Srebrna OPC-Line, następczyni Vectry

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
wassermann
Zapaleniec
Posty: 1761
Rejestracja: 9 lut 2015, o 16:18
Auto: Insignia GSi 2.0T
Kod silnika: B20NFT
Rok produkcji: 2018
Miasto: nec temere, nec timide
Postawił piwo: 3 razy
Otrzymał  piwo: 42 razy

Srebrna OPC-Line, następczyni Vectry

Post autor: wassermann » 29 lip 2016, o 12:21

W sumie od dobrych kilku miesięcy udzielam się na Forum, a jeszcze nie pokazałem swojej Insignii, zwanej - w zależności od humoru (mojego lub Jej ;)) - Niunią bądź Szmatą. W zasadzie Niunią/Szmatą Drugą, bo pierwotnie te dwa pieszczotliwe miana absolutnie zasłużenie wypracowała sobie jej poprzedniczka - Vectra C. Na Insignię przeszło drogą dziedziczenia.

Samochód z X.2015, pozyskałem go jako nowy w drodze wynajmu długoterminowego na 3 lata. Tak więc niby nie mój, bo w dowodzie widnieje bank, ale jednak mój, bo płacić trzeba. A szanuję go jak własny, bo takie mam podejście. No może tylko nie przejmuję się ewentualnymi humorami i trwałością, bo po 3 latach się pożegnamy. Mam nadzieję, że przez ten czas nie zaskoczy mnie negatywnie, a potem... Niech martwi się jej nowy pan :P A, przy tym wyposażeniu, pewnie będzie o co...

Samochód w wersji Cosmo + dodatki. Celowo nie myślałem o Executive ze względu na kilka elementów, które mi w niej nie pasowały (DIC 8", przyciemniane szyby) - tak, wiem, jestem dziwny ;) Srebrny z wyboru, pierwotnie miał być kolor "Silbersee", wahałem się, aż w końcu wyrzucili go z oferty tuż przed zamówieniem przeze mnie auta.

Silnik 2.0T, 250 KM, skrzynia manualna, napęd 4x4 z eLSD (FlexRide w standardzie z 4x4)
Zawieszenie Hi-Per Strut, hamulce TRW 337 mm (czyli fajne bonusy dodawane fabrycznie w poliftowej 2.0T)

Z dodatkowych elementów wyposażenia:
- Pakiet OPC-Line zewn. i wewn. ("ciemne wnętrze")
- koła 19" (felgi z lakierem błyszczącym - fajnie wyglądają w mieście w warunkach oświetlenia ulicznego, świecą się jakby były chromowane, tyle że muszą być czyste)
- obowiązkowy AFL - po AFL w Vectrze jednak kolosalna różnica na plus na Insignii, super wszystko działa, zwłaszcza tryb na autostradę
- czujniki parkowania tył + przód + asystent parkowania równoległego (tego, swoją drogą, kilka razy próbowałem bez skutku zmusić do współpracy - wg mnie jest kompletnie nieprzydatny)
- kamera cofania (przydatna, tylko szybko się brudzi)
- czujniki martwego pola/pojazdu zbliżającego się z tyłu (dobrze działają, pomocne)
- fotele sportowe AGR, skóra mieszana, perforowana, wentylowane, ogrzewane + grzana kierownica, pamięć fotela kierowcy ("stołki" w takiej konfiguracji są doskonałe!)
- szyba przednia atermiczna
- audio BOSE (daje radość kosztem mniejszego bagażnika, ale przynajmniej mogę załadować tam pełnowymiarowe koło)
- zamiana elektrycznego hamulca postojowego na ręczny (głównie chodziło mi o uzyskanie dzięki temu krótszej wersji podłokietnika, żeby nie przeszkadzał przy ręcznej zmianie biegów)
- mod: pełnowymiarowe koło zapasowe 245/40 R19 (na co dzień nie wożę go po mieście, bo szkoda obciążać auto, no i ujście subwoofera skierowane jest do wnęki na koło, więc lepiej, by ta była pusta)

Samochód jest "niunią", bo jeździ fajnie i dostarcza nam nieco przyjemności i rozrywki. Polecałbym go szczególnie w dalekie trasy, a już zwłaszcza autostradowe - to jest bardzo stabilny i szybki połykacz kilometrów. Oczywiście spalanie wysokie, bardzo wysokie... Ale za to dobrze jeździ.

Za to do miasta auto trudne, momentami jakieś takie nieporadne, na pewno mało zwrotne (HiPer Strut pogarsza manewrowość), słaba widoczność z miejsca kierowcy, a do tego trzeba uważać na krawężniki i szeroki rozstaw kół - już na felgach mam ślady. Na pewno nie jest to "wściekły szerszeń", tylko taka rakieta V-2 - ciężka, długo się ją odpala, ale jak już odpali, to poszłaaaa i pierdyknąć konkretnie potrafi :)

Jest także "Szmatą", bo już przy 10 tys. km poleciał w niej przepływomierz - oczywiście nie w mieście, gdzie porusza się na co dzień, tylko przy wyjeździe na drugi koniec Polski, na krótki urlop, po drodze z domu do celu. I urlop zaczynałem od wizyty w ASO i żebrania. Miałem szczęście jak cholera, krótko powiem tylko, że faktycznie
przepływomierz okazał się przyczyną (wstępnie na niego padła diagnoza dzięki informacji z OnStar - dowiedziałem się od ręki jakie kody błędów widzi centrala OnStar i przeklikałem net w poszukiwaniu ich znaczenia - przydał się ten OnStar!), no ale przepływki do 250KM w całej Polsce nie było. Ja jednak dostałem niemal nową część od ręki... Jak? Można powiedzieć, że "Szmata" ma teraz w sobie kawałek "video-Insignii", ale szczegóły zachowam dla siebie :)

Największą zaletą jest układ jezdny, który zdecydowanie trzyma w ryzach ciężar Insignii. Jednak uwaga na opony - o tym na końcu. Świetne 4x4 + eLSD, pisałem już na tym forum o jego praktycznych zaletach, doskonale reagujące i wspierające kierowcę, ułatwiające szybki start na mokrym asfalcie. Kierownica też zawsze czujna i pewna bez szarpania, to chyba zaleta HiPer Strut. FlexRide używam 80% w trybie Sport - na dobrej nawierzchni w mieście i obowiązkowo za miastem, a na autostradzie to już w ogóle mus zwłaszcza gdy wieje wiatr i są jego uderzenia - twardsze amortyzatory i wymuszony napęd na obie osie przydają się wówczas szczególnie. Z zalet jeszcze dobre fotele i reflektory.

Wady - emerycka skrzynia biegów, choć tylko w mieście jest to odczuwalne (długie ruchy lewarka, za mało precyzji). Bo przełożenia same w sobie dobrane są świetnie, na I. biegu idzie do ok. 60, na II. aż do 110, na III. do 160 km/h. Mało miejsca na tylnej kanapie (jestem wysoki i odsuwam się na maxa, z tyłu strach wówczas wsiadać), bagażnik też dość kiepski. Powszechnie krytykowanego ciężaru za wadę nie uznaję, samochód jest stabilny przy jeździe na wprost, a do tego solidny. Porównując do Mazdy 6 (poprzedni model) Insignia jest jak czołg Abrams przy zabawce zrobionej z blachy na puszki. Obawiam się, że odchudzanie nie wyjdzie kolejnej generacji na zdrowie, ale zobaczymy. W perspektywie najwieksze obawy budzi we mnie trwałość 4x4, już coś tam poszarpuje delikatnie czasem przy przyspieszaniu, ale "zależnie od pogody". Aha, no i to sprzęgło/dwumasa... Od początku lipa, stuka przy normalnym ruszaniu i jeszcze bardziej przy wciśnięciu sprzęgła (jazda w korku) - trzeba nauczyć się jeździć od
nowa, na początku słabo się dogadywaliśmy, kwestia trochę dłuższego łapania wprawy, ale to nie powinno tak funkcjonować. Gdybym sprawił sobie to auto na 10 lat, a nie w wynajmie z pełnym serwisem w racie, to nie byłbym z tego sprzęgła zadowolony.

Optycznie widać, że autko trochę za wysoko stoi - przydałoby się zmniejszyć dystans między krawędzią błotnika a oponą. Ale praktyka nakazuje co innego. Ostatnia wizyta na podziemnym parkingu hotelowym kosztowała nas sporo nerwów - dwie osoby na kolanach patrzą jak przechodzi, a kierowca po centymetrze pokonuje strome zjazdy/podjazdy - do tłumika czy katalizatora krawędź przegięcia dzieliły milimetry. A samochód trzeba było zawczasu opróżnić z bagażu.

Ostatnio mało brakowałoby, a nie byłoby o czym pisać. Z tego miejsca przestrzegam - opony 245 są bardzo podatne na aquaplanning. Podczas ostatniej ulewy w Gdańsku, moja żona jechała 50-60 km/h w miejscu gdzie obowiązuje 80 km/h, a zwykle leci się i 100 km/h (Armii Krajowej pod wiaduktem na Chełm, jeśli ktoś z 3M to będzie kojarzył), na jezdni było bardzo dużo wody i wszyscy wlekli się te 50-60 km/h dla bezpieczeństwa. Wiele samochodów tamtędy przecież przejechało, dobrze wiecie jakie niektóre z nich musiały mieć opony (wystarczy popatrzeć na czym ludzie jeżdżą, strach patrzeć), a jednak oni bezpiecznie przejechali tamten zakręt, a Insignia... Opony GY Eagle F1 o przebiegu ok. 8 tys. km (7 mm bieżnika), czyli jeszcze prawie nowe, a samochód pojechał na łuku prosto, zero reakcji, poduszka wodna. Prawdziwy dramat zaczął się za chwilę, gdy odruchowe pogłębienie skrętu kierownicy spotkało się z powrotem przyczepności przednich kół przy jednoczesnym braku przyczepności tylnych, no
i auto od razu postawiło bokiem. Moja żona, wyuczona jeszcze 20 lat temu na Polonezie, na szczęście wie jak się kręci kierownicą, no i uratowała ten samochód, a może i siebie... Uff. Pomiotało ją jednym bokiem, potem po kontrze postawiło odwrotnie, ESP pracowało, a ona zapieprzała kierownicą od maxa do maxa, no i wyszła bez zatrzymywania się z tego tańcu śmierci na dwóch pasach, nawet nie dotykając krawężnika... Nie wiem jak to się jej udało. Niezła jest - żona, bo Insignia zaskoczyła negatywnie. Naprawdę wielka przestroga, nowe opony, szerokość budzi respekt, a straciły przyczepność jak slicki, trochę żenada zważywszy, że auto ciężkie i naprawdę poruszało
się tak jak inne, nie szybciej. Na szczęście obok nikogo nie było, tylko z tyłu, wyhamowali. Aquaplanning na łuku. Pamiętajcie o nim.

Ot tyle opowieści, może jeszcze jedno - Insignią jeździ mi się dobrze, ale z dużym sentymentem oglądam się za ładnymi sztukami Vectry na ulicy. Te starzeją się wyjątkowo szlachetnie, do tego wiele zadbanych i bez korozji porusza się po ulicach. Śliczne GTS-y OPC-Line do teraz powodują u mnie skręt karku, ach te ich zgrabne kanciaste tyłeczki! :D Zresztą sami oceńcie, która ładniejsza, bardziej charakterna z wyglądu. Dla mnie jednak Vectra... No ale tyle pieniędzy co ja do utrzymania w pełnej sprawności swojej Vectry przez 5 lat dopłaciłem, to po prostu żal, lepiej włożyć je w leasing nowego i pachnącego pojazdu.

M.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
pjoter1
Użytkownik
Posty: 512
Rejestracja: 27 lip 2015, o 10:10
Auto: Insignia
Kod silnika: A20DTH
Rok produkcji: 2011
Miasto: Warszawa
Otrzymał  piwo: 3 razy

Re: Srebrna OPC-Line, następczyni Vectry

Post autor: pjoter1 » 29 lip 2016, o 12:52

Bardzo fajny opis i fajna sztuka. Wrzuć coś z wnętrza :)

To jest kolor Z176?

red944

Re: Srebrna OPC-Line, następczyni Vectry

Post autor: red944 » 29 lip 2016, o 12:52

Gratuluję super auta :D
Szerokości i niezawodności :)

norbi333
Ekspert
Posty: 5130
Rejestracja: 13 lis 2013, o 20:29
Auto: INNE
Rok produkcji: 2020
Miasto: Suwałki
Otrzymał  piwo: 39 razy

Re: Srebrna OPC-Line, następczyni Vectry

Post autor: norbi333 » 30 lip 2016, o 15:28

Świetne autko.Ale co do zachowania w kałuży jestem zdziwiony.Nigdy u siebie nie miałem tego problemu.Kałuża w niczym nie przeszkadza.Auto idzie jak po sznurku

Awatar użytkownika
flcn
Użytkownik
Posty: 310
Rejestracja: 10 cze 2015, o 00:14
Auto: ST Cdti
Kod silnika: A20DT
Rok produkcji: 2011
Miasto: LDZ

Re: Srebrna OPC-Line, następczyni Vectry

Post autor: flcn » 31 lip 2016, o 15:32

@wassermann,

Fajny opis, fajnie się to czyta. Chyba masz urlop, że aż takie wypracowanie popełniłeś.

Auto... też fajne, bo nowe. Może się nie będzie psuło do Waszego pożegnania... Tego życzę!

No i gratulować, że masz gest, żeby takie tony paliwa do tego lać

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
profek
Użytkownik
Posty: 821
Rejestracja: 15 maja 2015, o 16:47
Auto: INSIGNIA
Kod silnika: A20DTJ
Rok produkcji: 2010
Miasto: Łódź
Otrzymał  piwo: 4 razy

Re: Srebrna OPC-Line, następczyni Vectry

Post autor: profek » 31 lip 2016, o 20:25

Bardzo fajnie opisałeś swoje cudko,ja aż tak się nie rozpisywałem.W końcu koń jaki jest każdy widzi.Bardzo jestem zaskoczony tym tańcem śmieci w takim aucie?Do tego kutym na cztery łapy to coś niesłychanego.I ja przeskoczyłem z Vectry na Insignię tylko ja miałem B po lifcie sedana,i tak jak tobie czasem mi się głowa odwróci jak widzę zadbany egzemplarz.Szerokości i mam nadzieję że nie zrazisz się do marki.Polska zalana jest VAG-iem jak długa i szeroka.My jesteśmy takimi trochę odmieńcami. :D

Awatar użytkownika
wassermann
Zapaleniec
Posty: 1761
Rejestracja: 9 lut 2015, o 16:18
Auto: Insignia GSi 2.0T
Kod silnika: B20NFT
Rok produkcji: 2018
Miasto: nec temere, nec timide
Postawił piwo: 3 razy
Otrzymał  piwo: 42 razy

Re: Srebrna OPC-Line, następczyni Vectry

Post autor: wassermann » 1 sie 2016, o 03:00

Czemu miałbym się zrazić do Opla? Insignia to świadomy i starannie zaplanowany wybór. Miałem od 2010 przez 5.5 roku Vectrę, polubiłem ją mimo wydatków - ale wiem, że utrzymanie używki kosztuje, a ja trafiłem auto z przebiegiem 120 tys km, w którym nic nie było wcześniej robione. No i wypadło na mnie, wszystko po kolei...

Zdecydowanie jedną z największych zalet Vectry i Insignii jest to, że nie są Passatem :lol: Choć, przyznam, wahałem się nad VW CC R-Line zamiast Insignii, bo bardzo mi się podoba, ale z kilku powodów zrezygnowałem (z technicznych - brak mocnego 2.0T z manualem i 4x4, tylko DSG).

Choć, co do VAG, to mam również od nowości Octavię II TDI już 8 lat (120 tys. km) i dotąd złego słowa nie powiem. Ale to inna klasa, w dalszą trasę nią już z wyboru nie pojadę, człowiek szybko przyzwyczaja się do lepszego. Może któregoś dnia trzeba będzie się odzwyczaić, więc lepiej cieszyć się, póki jest czym. Owszem, na CPN trochę zgryz, ale widziały gały co brały. I póki paliwo tanie (do tego na fakturę), to noga ciężka, tylko tankowania rozplanować trzeba, bo z Gdańska ledwo pod Łódź (Stryków) dojechałem, jak po przelocie A1 w 1h:35m spalanie wyszło 20/100 :P

Nie, nie mam urlopu. Tylko elastyczne godziny pracy i aktualnie trochę mniej na głowie. A pisałem na raty, choć pióro mam lekkie i wiele czasu na elaborat nie potrzebuję ;)

Dzięki za życzenia bezawaryjności. Liczę, że silnik wytrwa te 70-80 tys. km (i więcej - u kolejnego użytkownika). Co do napędu 4x4 stawiam, że pod koniec 2. roku zechce się popsuć i trzeba będzie wymienić :P

Pozytywne zaskoczenie to hamulce. Widać, że dość szybko zjada klocki, ale i styl jazdy temu sprzyja. Natomiast tarcze po 20 tys. km są proste, a samo hamowanie, jak się mocniej depnie, bardzo skuteczne. Fajnie, że jest ten układ 337 mm. Jednak auto, po załadowaniu w trasę (4 os + klamoty) waży ok. 2100 kg.

Inne zaskoczenie na plus to głosowe komendy - kurde, toto nawet rozumie mieszany polski+angielski (gdy chce się odtworzyć konkretny utwór z angielskim tytułem/nazwą wykonawcy).

Co do tańca śmierci. Napisałem to, bo byłem pod wrażeniem. Żona mi się przyznała po 2 tygodniach. Tamtej nocy w Gdańsku była porządna ulewa, na drogach naprawdę mnóstwo wody, która nie nadążała spływać. Aquaplanning to potężne zagrożenie, tutaj 4 łapy nie pomogą, jak auto poleci. Być może pomogły wyjść z tego tańca, bo to był cud zmieścić się w 2 pasach i nie przywalić. Mimo 20 lat doświadczenia, ja i ona, wbiliśmy sobie tę lekcję to głów. A Insignia usypia czujność - 4x4, systemy, bajery... I ten zakręt, który inne auta pokonały, a nasze weszło w taniec. Prędkość była ~60 km/h. Napisałem o tym ku przestrodze. Są w necie porównania, z których wynika, że opony szerokie są dużo bardziej podatne na aquaplanning - np. szer. 185 zerwie przyczepność przy 75 km/h, podczas gdy 245 przy 65 km/h. A widocznie ten model GY F1 nie jest najlepszy w kategorii "aquaplanning poprzeczny", no i w łuku pofrunął. Bywa tak, że ogólnie dobra opona w jednej kategorii potrafi być kiepska.

Fotek wnętrza nie mam, a aktualnie trzeba je posprzątać ;) Kiedyś jakieś pstryknę - także w ciemności, bo wówczas super się prezentuje. A te czerwone podświetlenie wnęk klamek i lewarka biegów to w ogóle bajer :) Nie powiem, ergonomii brakuje, ale estetyki już nie - w Insi siedzi się i "maca" z przyjemnością.

M.

carvertical VIN check
ODPOWIEDZ

Wróć do „Auta forumowiczów”