Nie znalazłem podobnego problemu jak mój, a więc postanowiłem zapytać.
Przebieg 290 000, rok 2011, silnik A20DTH, 165 km, automat.
Przed całą akcją silnik igła, tylko co chwile wypalał dpf'a a poziom oleju rósł dość szybko.
Zapadła decyzja o usunięciu filtra dpf. No i się zaczęło.
Pierwsza jazda super, idzie jak burza. Po 20 km komputer sam wrócił do ustawień fabrycznych, wywalił błąd o tym, że filtr jest full i mam kontynuować jazdę itd. Dodam, że wcześniej pomimo tego, że filtr się wypalał nigdy nie wyświetliła się żadna kontrolka czy coś, wiedziałem po obrotach i specyficznym zapachu.
Wizyta w warsztacie, wgranie nowego softu i OK, jakoś poszło. Jednak silnik już nie pracuje na wolnych obrotach tak cicho. Jest głośniejszy i jego praca przenosi się na resztę auta. Wcześniej tego nie było. Pracuje cały czas tak, jak wcześniej kiedy wypalał filtr.
Jako, że ustaliłem również z panami, że egr ma być wyprogramowany postanowiłem go zaślepić. I tu kolejna niespodzianka - egr otwarty, wali spalinami aż miło. Zaślepiłem i od razu wywaliło błąd. Kolejna wizyta w warsztacie, wyprogramowanie egr, błędu brak ale za to pojawił się bardzo dziwny objaw jak podwyższone obroty do 1100. Czy zimny czy ciepły to samo. Jak spadną do 850 po dodaniu gazu zostają na 1000- 1100. Ale dziś zauważyłem jedną ciekawą zależność. Kiedy obroty wiszą na 1100, ustawiając minimalna temp na klimatroniku obroty spadają do 850.
Od remontu zrobiłem 11 tys km. Nie mam już siły, koledzy pomóżcie.
Czy kultura pracy zmienia się po usunięciu dpfa? Co z tymi obrotami?
Czy na Śląsku jest ktoś, kto mógł by zerknąć na to auto?
Z góry dziękuje za pomoc.

